Tekst powstaje we współpracy z Wydawnictwem Prószyński i S-ka. Bardzo dziękuję za egzemplarz. „ Jesień na Węgierskiej” jest tomem pierwszym cyklu rodu Deynarowiczów więc jeśli, tak jak ja, macie hopla na punkcie czytania od początku do końca książkowych sag, trafiliście idealnie. Czasy napoleońskie, przełom XVIII i XIX. Agata zostaje sama na gospodarstwie. Jej mąż umiera i ona musi zatroszczyć się o dobro rodziny. Chciałaby prowadzić też jego interesy, jednak mało kto popiera jej decyzję. Jest to w złym guście, żeby kobieta zajmowała się takimi sprawami. Mąż Marianny opuszcza ją w związku z wojną. Losy Agaty i Marianny spotykają się, czy złączą siły mimo wzajemnej niechęci? Nie od dzisiaj bowiem wiadomo, że wszystkim żyje się łatwiej we dwoje. Łatwiej udźwignąć problemy. Jest ktoś, z kim można dzielić radość. Czy bohaterki, szwagierki też dojdą do takiego wniosku? Nie mogłam wkręcić się w styl pani Magdaleny Niedźwiedzkiej. Wydawał mi się bardzo suchy, pozbawiony emo...