Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Wyszczekana miłość" Jenn McKinlay.

Niniejsza książka to drugi tom serii Bluff Point, którą zapoczątkował tytuł „Zakochani po uszy”.
Można zapierać się rękami i nogami. Można zaprzeczać. Można niczym katarynka powtarzać, że miłość nie jest dla nas. Można być zatwardziałym samotnikiem i nie chcieć zmieniać swojego życia. To wszystko można robić do czasu. Bowiem kiedy uczucie zapuka do drzwi a my mu nie otworzymy, samo wpełznie oknem. Na niego nie ma sił. Można się bronić lecz nic to nie da. Jedynie odwlecze w czasie to, co nieuniknione.
Carly jest na etapie spokojnego życia w pojedynkę. Nie narzeka na samotność. Otoczona wianuszkiem oddanych przyjaciół całkiem dobrze odnajduje się w swoim świecie. Sytuacja ulega diametralnej zmianie, kiedy musi wrócić do rodzinnego miasteczka. Nie robi tego z radością, gdyż zawsze była w cieniu swoich sióstr i nie ma najmniejszej ochoty ponownie odczuwać tych negatywnych emocji. Carly, wraz ze swoimi nowymi zwierzakami, które otrzymała w spadku od sąsiadki, krok po kroku na powrót zadama…

"Trzy życzenia" Katarzyna Michalak.

Przepiękna, urzekająca okładka od razu przyciąga wzrok. Jest po prostu magiczna, tak samo, jak treść, choć ona trochę odstaje od scenerii widocznej na okładce. Nastał grudzień. Wielu z czytaniem świątecznych opowieści czekało właśnie na ten miesiąc. Znalazłam się w tym gronie i teraz krok po kroku zamierzam przemierzać karty kolejnych książek z fabułą Bożonarodzeniową. Na drugi ogień poszły „Trzy życzenia” czyli powieść, która pomogła mi wyjść z czytelniczego „dołka”. To tak urocza i pokrzepiająca lektura, że nie warto przejść obok niej obojętnie.
Do Marcinkowego dworu, o który troszczy się i codziennie dba Jadwiga, niespodziewanie przybywa Natalia. Dziewczyna jest na świecie sama, jedyne co pozostało jej po ukochanej rodzicielce jest głos na automatycznej sekretarce. W tym samym czasie do dworu przybywa również obrażony na wszystko i wszystkich Damian wraz z siostrą. Zarówno on jak i Natalia liczyli na ciszę oraz spokój. Oboje są zirytowani obrotem spraw. Wraz z upływającym czasem co…

"Boże Narodzenie w Lost River" Fannie Flagg.

Ze świętami Bożego Narodzenia różnie teraz pod względem aury bywa. Kiedyś wraz z nastaniem grudnia można było spodziewać się śniegu. Teraz, niestety, bardziej prawdopodobne jest, że Boże Narodzenie będzie szare i ponure. Na szczęście na kartach książki dosłownie wszystko jest możliwe i zapewne z chęcią czytelnik zanurza się w fabułę otuloną sporą warstwą białego puchu. W książce Fannie Flagg tej śnieżnej scenerii nie ma, przez część książki królują dodatnie temperatury, a jednak podczas lektury czujemy podmuchy mroźnego wiatru i wbrew wszystkiemu mamy chęć otulić się kocem... Jak to możliwe? Chyba magia pióra Flagg.
Dla Oswalda T. Campbella nadchodzące święta mogą okazać się tymi ostatnimi. Zgodnie z zaleceniem lekarza czas, jaki mu pozostał planuje spędzić w cieplejszym klimacie niż tym, który może zaoferować mu Chicago. W małym miasteczku Lost River poznaje życzliwych ludzi i dzięki nim prawie całkowicie udaje mu się zapomnieć o zżerającej go chorobie. Mężczyzna odżywa za sprawą małe…

"Ostatni portret Melanii" Ewa Madeyska.

Owa książka była dla mnie niesamowita i bardzo zaskakująca ale w innym tych słów znaczeniu, nie tym pozytywnym. Nie spodziewałam się, że po lekturze można mieć aż taki chaos. Nie sądziłam, iż nie będę miała kiedykolwiek chęci pisać o jakiejś książce. A jednak to się stało i piszę.
Akcja książki ma na celu tylko jedno: odszukać Melanię. Dlaczego zniknęła i gdzie przebywa tego nie wie nikt. Narzeczony zaginionej budzi się w niedzielny poranek. Wokół siebie ma dowód na to, że poprzedniego dnia zabawa była bardziej niż udana. To znaczy chyba taka była... Igor niczego nie pamięta! Nie zajmuje mu długo ustalenie faktu, że Melania zniknęła. Pierwszym krokiem jaki podejmuje jest odwiedzenie sąsiadów oraz znajomych, przecież ktoś coś wiedzieć musi. Niestety te bliskie poszukiwania nie przynoszą spodziewanych efektów. Igor rusza w dalszą drogę. W czasie podróży dowiaduje się wielu rzeczy o sobie, o których nigdy wcześniej nie miał pojęcia, że istnieją i że można się w ogóle nad nimi zastanawiać.…

"Listy sprzed lat" Roma J Fiszer.

Wszystkie rejony Polski są interesujące. Każdy posiada wyjątkowe i niepowtarzalne zapachy, zabytki, unikalną tradycję. Nie sposób nie chcieć ich poznać chociaż w maleńkim ułamku. Dla mnie, jako czytelniczki zamieszkującej Podhale bardzo atrakcyjne są pozycje, w których autor opowiada historię na przykład, tak jak w przypadku Romy J. Fiszer Kaszub.
Na kartach kolejnej książki Fiszer, która otwiera kolejny cykl tym razem zatytułowany „Szczęście nie jedno ma imię”, pojawiają się zupełnie nowi bohaterowie ale pozostaje kolorowe tło Kaszubskiej ziemi. Ta powieść, w moim odczuciu, jest jeszcze głębsza niż poprzednie. Podzielona na trzy części zatytułowane kolejno: W szponach nienawiści, przyjaźń aż po... grób i ku miłości, opowiada o niezwykłej przyjaźni, która jednak nie zawsze była taka sielankowa. Ewa i Iwona przez lata nie mogły znaleźć wspólnego języka. Więcej je dzieliło, niż łączyło lecz jak to w życiu bywa... wydarzyło się coś, co sprawiło, że poplątane ścieżki relacji kobiet uległy…

"Tylko morze zapamięta" Monika A Oleksa.

Kiedy nie zaczytuję się w historycznych sagach, z utęsknieniem poszukuję pięknych powieści z gatunku literatury obyczajowej. Nie banalnych. Rzadko kiedy satysfakcjonują mnie lekkie opowiastki z łatwym do rozszyfrowania zakończeniem. Mam to szczęście, że, jak to zwykłam mawiać, mam nosa do dobrych książek. Po raz kolejny to stwierdzenie się sprawdziło.
Najnowsza powieść Moniki A Oleksa to moja pierwsza przygoda z jej twórczością, ale za to jaka! Patrząc na okładkę książki można szybko wrzucić ją do worka łatwych i lekkich historii dla kobiet. Jednak tak nie jest. „Tylko morze zapamięta” jest piękną opowieścią o różnych odcieniach miłości, przyjaźni... pojawia się tutaj również wątek śmierci, bólu, przejmującej tęsknoty, popełnionych błędów, których naprawa czasami nie jest możliwa do urzeczywistnienia.
To historia iście jesienna. Aby prześledzić zagmatwane przez los lub swoje złe wybory życie bohaterów, przenosimy się nad Bałtyk. Nie tylko morze będzie miało szansę zapamiętać... czytel…

"Owoc granatu. Dziewczęta wygnane" Maria Paszyńska.

Odłożyłam tę książkę na półkę już jakiś czas temu, jednak emocje, które towarzyszyły mi podczas lektury nadal są żywe i ściskają za gardło ilekroć myślami do nich powrócę. Po tym można poznać dobrą książkę... po tych właśnie emocjach. Bez nich nie sposób przebrnąć przez tę pozycję ale to akurat jest ogromny plus.
Ktoś, kto otrzyma tę książkę w prezencie i rozpocznie przygodę z nią może mieć nadzieję, że będzie sielsko, spokojnie a co najwyżej z odgłosami wojny gdzieś w tle. Wskazuje na to choćby okładka powieści ale nic z tego. To ważna publikacja. Jej fabuła to nie wytwór wyobraźni pisarki. Historia mogła rzeczywiście mieć miejsce.
Lato 1939 roku. Kresy. To wtedy początek ma akcja tej książki. Na piedestale stają siostry Łukowskie, bliźniaczki spędzające beztroskie wakacyjne dni w dworze dziadków. Mimo, że mogłoby się wydawać, iż są bardzo do siebie podobne i dobrze współgrają ze sobą, jest zgoła inaczej. Siostry łączy trudna relacja, która zmierzać ku dobremu wciąż obiera jeden i te…