Przejdź do głównej zawartości

"Siostra cienia" Lucinda Riley

 

Trzecia część za mną. Nie bardzo wiem co napisać, żeby się nie powtórzyć.

Jeśli nie macie zamiaru czytać całej mojej recenzji, muszę już teraz powiedzieć, że jest równie wspaniała jak jej poprzedniczki. Na tym mogłabym poprzestać, ale... Została napisana w taki sposób, iż ja ogólnie nie czytająca serii naraz bo zawsze w pewnym momencie czułam przesyt, aktualnie jestem za połową „Siostry Perły”. To coś znaczy. Bez wątpienia!


W „Siostrze cienia” poznajemy Star, dziewczyna sklejona w dzieciństwie i do tej pory ze swoją siostrą Cece, wychodzi niejako na światło dzienne i stawia pierwsze samodzielne kroki. Lepiej późno niż wcale, prawda? Postanawia ona podążyć za wskazówkami ojca i „zaglądnąć” do przeszłości. Pa Salt jej kroki kieruje do antykwariatu. To tam wszystko się zaczyna. Star poznaje historię Flory MacNichol, której młodość przypadała na edwardiańskie. Wiodła całkiem zwyczajne życie a jednak w pewnym momencie przybrało ono tak nieoczekiwany obrót, że nie tylko ja byłam w szoku.

Autorka trzyma poziom. Pisze pięknym językiem, co świetnie oddały tłumaczki. Wykonały kawał solidnej pracy. Dziękuję.

Smakowałam niemal każde słowo. Z drugiej strony kusiło, żeby czytać szybciej (co w moim przypadku nie bardzo jest możliwe).

Im bliżej końca serii, odczuwam smutek. Na pewno będzie się pogłębiał. Chociaż mam do nadrobienia pojedyncze tytuły autorki, cykl „Siedem Sióstr” jest wyjątkowy, niepowtarzalny i magiczny w taki normalny, pozytywny sposób.

Czuję, że będzie trudno, żeby jeszcze kiedyś coś tak genialnego przeczytać.


Niebawem recenzja tomu numer cztery „Siostra Perły” o Cece.

Już teraz zapraszam!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zakochane Zakopane latem" Antologia

  Pierwsza Państwa myśl o Zakopanem to? Dajcie proszę znać w komentarzach, koniecznie. Mnie kojarzy się ono z górami i śniegiem. To tak na początek. Wydawnictwo Filia wypuszczając letnią antologię pt. „Zakochane Zakopane latem” chce zmienić to powszechne mam wrażenie (a może się mylę?) postrzeganie i pokazać inną twarz tego miasta i jego okolic. Być może jakaś część moich odbiorców czytała „Zakochane Zakopane” końcem ubiegłego roku. Jak pamiętamy punktem stycznym dla tamtych historii okazała się wygrana w konkursie czyli pobyt w Willi pod Jodłami. Świetny, ciepły, bardzo klimatyczny zbiór opowiadań. Niniejsza antologia nie jest kontynuacją, tworzy go prawie całkowicie inne grono autorów, ale jednak mają ze sobą coś wspólnego. Zakopane i Willę pod Jodłami. Agnieszka Lingas-Łoniewska, Dorota Milli, Magda Stachula, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz, Katarzyna Misiołek i Agnieszka Olejnik. Takie oto grono wysyła swoich bohaterów do Willi pod Jodłami. Dzieje się to w różn...

"Serce w obłokach" Magdalena Kordel.

Codzienna rutyna może przytłaczać. Zwłaszcza, gdy za oknem pada deszcz i niebo zasnute jest pierzyną chmur. Od czasu do czasu zdarzają się dni, kiedy brak chęci do działania. Czasem nawet trudno wykrzesać w sobie wiarę w to, że nazajutrz będzie lepiej. Takie chwile dotykają każdego. Także Klementyna, główna bohaterka serii „Miasteczko” Magdaleny Kordel, bez wątpienia również miewałaby takie dni. Pełne zniechęcenia. Miałaby je, gdyby nie Dobrochna, jej córka. Rezolutna, mądra dziewczynka, która na każde pytanie ma trafną i nader dojrzałą odpowiedź. Dzięki temu potrafi rozbawić największego ponuraka. „ Serce w obłokach” to książka, która zaczyna tętnić życiem właśnie dzięki Dobrochnie, ponieważ to ona nakłania Klementynę do przygarnięcia... sroki. Od tego momentu życie dziewczyn i ich najbliższych nabiera tempa. Sroka zwiastuje gości. Tak twierdzi Stara Anna. Rzeczywiście, nie trzeba długo czekać na potwierdzenie jej słów. Drzwi mieszkania Klementyny pozostają niemal przez cał...

"Najpiękniejszy sen" Katarzyna Michalak

  Nadszedł w końcu ten moment, w którym trzeba pożegnać kolejnych bohaterów. Na „Najpiękniejszy sen” musieliśmy poczekać dłużej, ale uważam, że było warto. Na serię składa się aż sześć tomów. Myślę, iż to dobra, wystarczająca liczba. Okładka ostatniej części tak jak w przypadku poprzednich, rozczulająca i słodka. A jak z treścią? Jak wiemy, życie bohaterów cyklu Mazurskiego nigdy nie rozpieszczało. To ludzie z przeszłością, do której będą musieli dopisać jeszcze nie jedno zanim trochę odetchną i zobaczą przed sobą mniej wyboistą drogę. Historia „Najpiękniejszego snu” rozpoczyna się tak, żeby czytelnik nie był w stanie odłożyć lektury na później. 24 grudnia. Do dworku w Marcinkach w opłakanym stanie dociera wyczekiwany Sergiej z małą dziewczynką w ramionach. Mężczyzna nie ma możliwości wyjaśnienia sytuacji. Chwilę później zaczyna walkę o swoje życie, w domu pozostawiając mocno zdezorientowanych przyjaciół i rodzinę. Pierwszą myślą, która przychodzi do głowy Magdzie, żonie Sergiej...