Niezmiernie radosny jest fakt, że po tylu przeczytanych powieściach, gdy zdarza się myśleć, iż nic nowego już pisarze nie wyczarują, że każda kolejna lektura to będzie odgrzewany kotlet... pojawia się „Królowa gwiazd” i powala na kolana, a usta samoistnie ustawiają się w literę „o”. Tym razem wyruszamy w podróż na Maltę. Być może ktoś z czytelników miał szansę ją odwiedzić, osobiście nie miałam tej przyjemności więc z ogromną ciekawością wzięłam do ręki najnowsze dzieło Agnieszki Walczak – Chojeckiej. Zniechęcone brakiem szerszych perspektyw, cztery aktorki postanawiają poszukać szczęścia w innym miejscu na ziemi. To Malta staje się ich celem, gdzie trwa filmowy festiwal. Podróżują tam z jasnym i konkretnym postanowieniem: oczarować reżysera Zorana Mrvicia do tego stopnia, by zdobyć rolę w jego filmie. Dziewczyny postanawiają działać wspólnie. Szybko jednak to zapewnienie odchodzi w niebyt. Pojawia się rywalizacja oraz zazdrość. Ich przyjaźń choć mogłoby się wydawać silna i ...