Okazałe dworki, zamki, pałace, zapierające dech w piersiach ogrody wypieszczone sprawną ręką zatrudnionego ogrodnika, wytworne stroje i wyposażenie... Jeśli w książce napotykam na opisy ww. rzeczy, zatracam się w fabule do tego stopnia, że gdy następuje koniec, z przykrością stwierdzam, iż już nigdy nie przeczytam tak dobrej książki. Jak łatwo się domyślić, szybko znajduję nowy tytuł, w którym odnajduję niepowtarzalny zapach przeszłości i zabawa rozpoczyna się na nowo. Słuch o Marianie Piotrze Rawinisie zaginął. Nie wiadomo, czy autor tworzy następną fascynującą historię, z którą lada moment wyskoczy z ukrycia. Taka niespodzianka byłaby na pewno dobrze odebrana wśród fanów, jakich już pozyskał. Czytając pierwszy tom sagi czyli "Dworek pod malwami. Nadzieje i tęsknoty" od razu rzuca się w oczy, że książka jest dopracowana w każdym calu. Autor bez wątpienia wyróżnia się na tle innych twórców plastycznym piórem, dzięki czemu lektura szybko pociągnie czytelnika w stronę l...