Często dochodzą do mnie głosy, że przeczytanie ponad 300 stron w jeden dzień jest jak najbardziej możliwe. Chciałam, aby i mnie się to kiedyś udało. Nie musiałam długo czekać. Kiedy wzięłam do ręki najnowszą powieść Martyny Senator, nie wypuściłam aż nie skończyłam. Przeczytałam pierwsze i ostatnie słowo w jeden dzień. Druga część porywającej serii, wciąga od pierwszych zdań. Nie sposób się jej oprzeć. Na prawdę! Autorka kolejny raz tworzy piękną, choć niezbyt wymyślną, historię. Czasami zdarza się narzekać, że tytuły są bardzo do siebie podobne, pod wieloma względami. Fabuły, stylu.... w przypadku Martyny Senator zapewne nikt tak nie powie, gdyż ona po prostu czaruje czytelnika. Swoim pięknym językiem, sposobem, w jaki buduje napięcie. Kaśka była szczęśliwą, spełnioną młodą kobietą. Tworzyła idealny związek z Adamem, na którym niestety zaczęły pojawiać się rysy. Kiedy na jaw wychodzi fakt, że mężczyzna dopuścił się zdrady, życie Kaśki już nigdy nie będzie takie samo. Na jej...