Takim oto sposobem poznałam całą historię bohaterów, których życie toczy się na pięknych żuławskich ziemiach. Muszę przyznać, że nie miałam świadomości wcześniej jak bardzo brakowało tego czwartego tomu. Teraz już to wiem i uważam, iż jest on najlepszy ze wszystkich. Tak, mnie też to zaskoczyło.
Ewa uciekła na Żuławy i tu znalazła wytchnienie oraz bezpieczeństwo, którego tak bardzo jej niegdyś brakowało. Wraz z tymi pozytywnymi doznaniami życie przygotowało dla niej jeszcze kilka miłych niespodzianek. Na swojej drodze spotkała dobrych i serdecznych ludzi a także miłość, jak się wydaje, swojego życia. Cieniem kładzie się jedynie jej relacja, a raczej brak relacji, z matką. Ewa w dzieciństwie została przez nią porzucona. Teraz przychodzi czas, by to uporządkować i dowiedzieć się, co tak naprawdę stoi za zniknięciem kobiety. „Powrót zza mgieł” daje nam sposobność poznania Barbary, która jest mamą Ewy.
Jest to bardzo poruszająca opowieść. Niejednokrotnie miałam ochotę wstrząsnąć bohaterami. Nie mogłam zrozumieć ich postępowania. Pojawiła się też słynna kula w gardle, którą trudno było przełknąć. Nie spodziewałam się, że niniejsza książka zaoferuje mi tyle emocji.
Cieszę się, iż miałam możliwość przeczytać ją we współpracy w Wydawnictwem Emocje Plus Minus. Dziękuję.

Komentarze
Prześlij komentarz