Tekst powstaje we współpracy z Wydawnictwem Filia, bardzo dziękuję za przesłanie egzemplarza do recenzji. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje. Tak można najkrócej opisać „Ciężar winy”. Mała garstka autorów potrafi obudzić we mnie tak szeroki wachlarz uczuć jak dobrze umie to zrobić Pani Barbara Wysoczańska. Czytałam i autentycznie czułam jak w gardle rośnie kula, której trudno się pozbyć. Łzy też już czaiły się gotowe do ruszenia w trasę. Nie potrzebowałam wiele, żeby pochłonąć całą powieść. To zasługa lekkości pióra, jakie ma autorka. Temat bardzo trudny, ale pięknie podany. Sięgnijcie po tę historię, by przekonać się, że takie połączenie jest jak najbardziej możliwe. W roku 1944 do niemieckiego Grunberg trafia transport z jeńcami po klęsce Powstania Warszawskiego. Wśród nich jest Karol Borkowski, który zostaje oddelegowany do fabryki zbrojeniowej. Tam poznaje Emmę – pielęgniarkę. Los splata ich drogi, chociaż oni dobrze wiedzą, że ta relacja nie zaprowadzi ich do nicze...