Tekst powstaje we współpracy z Wydawnictwem Filia. Bardzo dziękuję. Prozę Pani Barbary Wysoczańskiej zaliczam do tej ulubionej. Bez wątpienia i stanowczo. Autorka zawładnęła moim czytelniczym sercem bez reszty. Genialne pióro. Wspaniała historia. Jestem oczarowana. Powieść na szczęście pokaźnych rozmiarów. Byłby ból, gdyby kończyła się po trzystu stronach. Z niesamowitym wyczuciem poprowadzona fabuła. Historia Polski odgrywa niezmiernie ważną rolę. To na jej tle obserwujemy codzienność ludzi, którzy decydują się wyruszyć w drogę. Co ich spotka w nowym miejscu? Jak to zawsze jest, wzloty i upadki. Piękne i bolesne chwile. Ból i radość. Jak to w życiu. A jednak wtedy jakby wszystko było silniejsze, mocniejsze mimo przerażających wojennych barw i wojennych pomruków. Ludzka przyjaźń była bardziej intensywna. Tak samo miłość. Lidia wraz z ojcem, siostrą i jej rodziną trafia do Nowej Soli. Wręcz na starcie otrzymuje posadę w szpitalu. Na jej drodze staje dwójka mężczyzn. Szcze...