Jesień czuć z każdej strony książki „Namaluj mi anioła”. Czuć ją również w powietrzu już od końca sierpnia. Wszystko więc tutaj idealnie ze sobą współgra. Z kolei anioły jakoś tak automatycznie przypisujemy zimie a dokładniej Bożemu Narodzeniu, prawda? Występują w kolędach, dekoracjach świątecznych... Na co dzień raczej o nich zapominamy, nie korzystamy świadomie z ich pomocy. Szkoda, że tak jest ponieważ anioły są z nami cały czas, chcą pomagać! Każdy ma przecież swojego obrońcę, stróża, który będzie wiernie trwał przy nim aż do śmierci. Nie ufamy, że nasz anioł jest w stanie nam pomóc? Czujemy się na tyle silni, iż myślimy: „sami sobie poradzimy”? Dlaczego anioły nie współgrają z naszą codziennością? Angelikę poznajemy w momencie, kiedy ma napisać artykuł o Serafinie. Kto wie? Może ten tekst przyczyni się do jej awansu? Aby tego dokonać wyrusza w podróż na Podlasie. Tam poznaje mężczyznę, który maluje anioły. Dzięki jego dziełom ludzie doświadczają cudów. Bardzo wierzą, ...