Kiedy poukładane życie zaczyna rozmywać się we mgle, pozostaje ogromny ból. Czas w tym przypadku jest najlepszym lekiem, jednak i on sam może nie wystarczyć. Niekiedy nieunikniona jest konfrontacja z ciężkimi doświadczeniami. Warto w to wejść. Najlepiej z wartościową osobą u boku, która wysłucha oraz wesprze niekoniecznie radą. Wystarczy sama obecność. Główny bohater drugiej powieści Tomasza Kieresa to Paweł. Jego egzystencja zawaliła się kilka lat temu. Od tego czasu mężczyzna żyje z dnia na dzień. Bez planu. Po prostu istnieje. Chociaż nie ma na to najmniejszej ochoty. Podczas przyjęcia, które organizuje jego przyjaciel, poznaje Natalię – samotnie borykającą się z trudami macierzyństwa. Kobieta, podobnie jak on, stroni od towarzystwa. Zdecydowanie bezpieczniej i swobodniej czuje się w zacisznym kącie ogrodu. Od słowa do słowa, od spojrzenia do spojrzenia... Oboje po przejściach. Zranieni. Pozbawieni nadziei na szczęśliwą przyszłość. Aż tu nagle pojawia się w ich życiu i...