
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera: 04.05.2010
Stron: 616
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
ISBN: 65795323
Jedni rodzice marzą, by ich dziecko było geniuszem w tej dziedzinie, w której oni nie mieli szansy się zrealizować, drudzy, by było wybitnym pisarzem, kompozytorem lub filozofem. A czego chcą Charlotte i Sean O'Keefe? Tylko tyle żeby było zdrowe. Tylko albo aż tyle. Niestety los chce inaczej. Kiedy po długich staraniach o drugie dziecko Charlotte dowiaduje się, że jest w ciąży szczęście jest nie do opisania. Niestety nie na długo.
Na świat z nienaturalnie mocnym, jak na noworodka, krzykiem przychodzi dziewczynka. Willow. Wyczekiwana i kochana zanim ujrzała światło dzienne. Tylko, że marzenie rodziców nie zostało zrealizowane, u Wils stwierdzono rzadką chorobę. Łamliwość kości. Zwykłe czynności takie jak: kichnięcie, zmiana pozycji ciała, nieprawidłowe ułożenie ręki mogą doprowadzić do ciężkich uszkodzeń, długotrwałej rehabilitacji lub operacji.
Willow zagarnęła dla siebie całą uwagę rodziców odbierając ją Amelii, starszej siostrze, która akurat teraz wkracza w okres dojrzewania i potrzebuje czuć, że jest ważna, chciana i kochana. Niestety, matka jest tak zapatrzona w młodszą córkę, że nie dostrzega problemów starszej. Oczy otwierają się dopiero, gdy Willow trafia do szpitala z podejrzeniem próby samobójczej. Dziewczynka zaobserwowała kiedyś siostrę gdy z ran na jej ręce wypływa krew i sama chciała spróbować. Po tym incydencie Amelia na powrót staje się widoczna dla rodziców...
"Krucha jak lód" na pewno nie należy do łatwych i przyjemnych powieści. To poruszająca historia rodziny, która do tej pory wiodła spokojne życie aż do momentu narodzin chorej Willow. Wtedy to ich codzienność ulega zmianie i to takiej o 180 stopni. Matka dla ukochanej córki robi dosłownie wszystko co tylko może aby ta miała godne życie pomimo choroby. Jest zdolna do wszystkiego nawet kosztem swojego... małżeństwa. Oprócz państwa O'Keefe w książce poznajemy historię Marin Gates, która po latach pragnie znaleźć biologicznych rodziców. Lecz czy warto szperać w przeszłości? Może warto pogodzić, lub przynajmniej spróbować, z czasami, które minęły i skupić się na teraźniejszości?
Ile można poświęcić dla ukochanej osoby? Na pewno wiele. A dla swojego dziecka? Ta książka pokazuje, że wszystko. Charlotte walczyła o dobra materialne dla córki, żeby nic jej nie zabrakło. Tylko... czy warto? Może po prostu bądźmy z kochaną osobą ofiarujmy jej swoje serce bo dóbr materialnych może nie być czasu wykorzystać.
Komentarze
Prześlij komentarz