Przejdź do głównej zawartości

"Potomkowie złych ludzi" Edyta Świętek

 

Tom pierwszy sagi „Sandomierskie wzgórza”.


Kiedy skończyłam cykl Krynicki, sądziłam, że był najlepszy i nic go nie przebije. Szybko przekonałam się, iż nie jest to prawdą. „Sandomierskie wzgórza” są jeszcze piękniejsze niż zapierająca dech w piersiach Krynica, którą słowem namalowała Pani Edyta w czterech tomach. „Potomkowie złych ludzi” czyta się szybko i z ogromną przyjemnością. Jest to powieść, która zdecydowanie pobudza apetyt na więcej. Zachęca, aby sięgnąć po kolejne części. I tutaj doskonała wiadomość:

WSZYSTKIE SĄ JUŻ DOSTĘPNE.

Nie trzeba czekać na premierę.

Poznajcie więc nowych bohaterów. Eustachy przybywa do Sandomierza jako bohater wielkiej wojny. Zatrzymuje się u Ambrożego, lokalnego zielarza. Zatrudnia się przy budowie winnicy i ratuje Alinę, której zagraża … niebezpieczeństwo. Czy dziewczyna przyjmie jego nietypową propozycję, jaka może skutecznie ochronić ją przed niechcianymi męskimi spojrzeniami (i nie tylko spojrzeniami?). Tymczasem siostra Aliny, Marcjanna, ma plan. Chciałaby odzyskać piekarnię, która niegdyś należała do rodziny. Aby dać sobie na to szansę, zaczyna przychylnym wzrokiem wodzić za synem teraźniejszych właścicieli. Chłopakowi ani w głowie żeniaczka, ale głupi też nie jest. Dobrze wie, co może uzyskać przez takie zainteresowanie Marcysi.


To i jeszcze więcej znajdziecie Państwo w niniejszej historii. Sandomierz opisany tutaj mi osobiście bardzo przypadł do gustu. Śmiało można wszystko zobaczyć w wyobraźni. Powieść zachwyca subtelnością słowa. Jest spójna i płynna nie skaczemy z jednego bohatera na drugiego. Pani Edyta Świętek rozkochała mnie w swoich fabułach. Sprawdźcie koniecznie, czy nie chce tego samego uczynić z Wami!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zakochane Zakopane latem" Antologia

  Pierwsza Państwa myśl o Zakopanem to? Dajcie proszę znać w komentarzach, koniecznie. Mnie kojarzy się ono z górami i śniegiem. To tak na początek. Wydawnictwo Filia wypuszczając letnią antologię pt. „Zakochane Zakopane latem” chce zmienić to powszechne mam wrażenie (a może się mylę?) postrzeganie i pokazać inną twarz tego miasta i jego okolic. Być może jakaś część moich odbiorców czytała „Zakochane Zakopane” końcem ubiegłego roku. Jak pamiętamy punktem stycznym dla tamtych historii okazała się wygrana w konkursie czyli pobyt w Willi pod Jodłami. Świetny, ciepły, bardzo klimatyczny zbiór opowiadań. Niniejsza antologia nie jest kontynuacją, tworzy go prawie całkowicie inne grono autorów, ale jednak mają ze sobą coś wspólnego. Zakopane i Willę pod Jodłami. Agnieszka Lingas-Łoniewska, Dorota Milli, Magda Stachula, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz, Katarzyna Misiołek i Agnieszka Olejnik. Takie oto grono wysyła swoich bohaterów do Willi pod Jodłami. Dzieje się to w różn...

"Serce w obłokach" Magdalena Kordel.

Codzienna rutyna może przytłaczać. Zwłaszcza, gdy za oknem pada deszcz i niebo zasnute jest pierzyną chmur. Od czasu do czasu zdarzają się dni, kiedy brak chęci do działania. Czasem nawet trudno wykrzesać w sobie wiarę w to, że nazajutrz będzie lepiej. Takie chwile dotykają każdego. Także Klementyna, główna bohaterka serii „Miasteczko” Magdaleny Kordel, bez wątpienia również miewałaby takie dni. Pełne zniechęcenia. Miałaby je, gdyby nie Dobrochna, jej córka. Rezolutna, mądra dziewczynka, która na każde pytanie ma trafną i nader dojrzałą odpowiedź. Dzięki temu potrafi rozbawić największego ponuraka. „ Serce w obłokach” to książka, która zaczyna tętnić życiem właśnie dzięki Dobrochnie, ponieważ to ona nakłania Klementynę do przygarnięcia... sroki. Od tego momentu życie dziewczyn i ich najbliższych nabiera tempa. Sroka zwiastuje gości. Tak twierdzi Stara Anna. Rzeczywiście, nie trzeba długo czekać na potwierdzenie jej słów. Drzwi mieszkania Klementyny pozostają niemal przez cał...

"Najpiękniejszy sen" Katarzyna Michalak

  Nadszedł w końcu ten moment, w którym trzeba pożegnać kolejnych bohaterów. Na „Najpiękniejszy sen” musieliśmy poczekać dłużej, ale uważam, że było warto. Na serię składa się aż sześć tomów. Myślę, iż to dobra, wystarczająca liczba. Okładka ostatniej części tak jak w przypadku poprzednich, rozczulająca i słodka. A jak z treścią? Jak wiemy, życie bohaterów cyklu Mazurskiego nigdy nie rozpieszczało. To ludzie z przeszłością, do której będą musieli dopisać jeszcze nie jedno zanim trochę odetchną i zobaczą przed sobą mniej wyboistą drogę. Historia „Najpiękniejszego snu” rozpoczyna się tak, żeby czytelnik nie był w stanie odłożyć lektury na później. 24 grudnia. Do dworku w Marcinkach w opłakanym stanie dociera wyczekiwany Sergiej z małą dziewczynką w ramionach. Mężczyzna nie ma możliwości wyjaśnienia sytuacji. Chwilę później zaczyna walkę o swoje życie, w domu pozostawiając mocno zdezorientowanych przyjaciół i rodzinę. Pierwszą myślą, która przychodzi do głowy Magdzie, żonie Sergiej...