Z ciekawością zaczęłam czytanie książki „Zaufaj swoim marzeniom”. Zrobiłam sobie długą przerwę od tych tytułów i sądziłam, że będę zachwycona. Znam całą serię więc nie mogłam obok tej przejść obojętnie. Tym bardziej, że stała wytrwale na regale. Pomyślałam, iż zamknę cykl a tu wyszła kolejna... zdziwiłam się, bo przecież ta miała być ostatnia. I chociaż (ku mojemu zaskoczeniu) przy „Zaufaj...” miałam pełno momentów, w których miałam ochotę ją odłożyć, to dokończyłam i znając moją przewrotność przeczytam i tę najnowszą, tym bardziej, że wskoczyła na moją półkę LEGIMI. Ogólnie nad jakąś (nie wiem, czy zdecydowaną, czy też nie) częścią zakończonych sag powieściowych ubolewam i potrafię to robić naprawdę długo... to w tym przypadku mam wrażenie, że na pierwszej części spokojnie mogłam się zatrzymać. Ale tego nie zrobiłam i czytam i narzekam i czytam...
Tak... pierwsza była wspaniała.
Paulina i Robert są ze sobą nie tylko w prywatnej sferze życia. Łączy ich również praca. Niestety nie jest to dobry układ, o czym Paulinie przyjdzie się boleśnie przekonać, ale zanim... partnerzy angażują się w projekt kompleksowego hotelu. Ma on stanąć w samym Zakopanym. Wszystko byłoby dobrze, gdyby całkowita szczerość Roberta na temat warunków współpracy. Czy dziewczyna dając z siebie wszystko otrzyma należną zapłatę? Czy piętrzące się niedomówienia, nieścisłości można jeszcze wyprostować?
W tej powieści najbardziej doceniam opisy gór. Dla nich warto ją i jej poprzedniczki poznać. Fabuła bardzo przewidywalna, schematyczna, ale to przecież książka na grudzień, a wtedy chcemy takich lekkich historii, zupełnie niewymagających. Ja to wszystko wiem i rozumiem. Sama tego w ostatnim miesiącu roku szukam. Tutaj jednak coś nie zagrało tak jak sądziłam, że zagra. Chwilami czytało się naprawdę sympatycznie, czasami znużenie pozwalało tylko zerkać ile do końca. Momentami czułam się też przytłoczona ilością wypadków, przypadków, które miały miejsce na pewno aby urozmaicić akcję, ale dla mnie trochę za dużo. Ogólnie jedna ze słabszych, oczywiście według mnie.
Na Lubimyczytać zbiera dobre opinie mogę spokojnie podejrzewać, że Państwu przypadnie do gustu.
Komentarze
Prześlij komentarz