Tytułowa Amelia jest równocześnie główną bohaterką niniejszej historii. To dziewczyna, której przychodzi rozpocząć życie z białą kartą. Może wybrać sobie między innymi datę własnych urodzin... Dlaczego? Ponieważ niczego nie pamięta ze swojej przeszłości. Pojawia się w Zabajce, po wyjściu ze szpitala i początkowo budzi różne emocje. Jej entuzjastyczne przywitanie pierwszego dnia pobytu w nowym miejscu, mocno zapisuje się w pamięci nie tylko bohaterów, czytelników także. Jest niezwykle zagadkową osobą, ale z upływem dni skrada serca sąsiadów. Zagadkowy pozostaje jednak list, który otrzymała podpisany literą T. Nic jej to nie mówi, ale nie można się temu dziwić. Wiadomo. Amnezja rządzi się własnymi prawami. Raczej nie ma innego wyjścia jak uzbroić się w cierpliwość. Może odpowiedź sama przyjdzie?
Tymczasem dziewczyna krok po kroku tak bardzo zadamawia się w starej kamieniczce, że zaczyna rozkręcać słodki biznes. Z pomocą życzliwych ludzi powstaje Kawiarenka pod Różą.
Trzeba sobie osładzać życie, prawda?
I mieć zajęcie.
Założony zostaje również ogród.
Miałam nieodparte wrażenie, że woń kwiatów naprawdę dociera i do mnie. Pewnie bardzo wczułam się w powieść. Historia bardzo przypadła mi do gustu. Pozytywny wydźwięk pośród trudów życia postaci. Chęć spełniania pragnień, nie tylko własnych. Empatia, serdeczność, przyjaźń i rzecz jasna miłość. Muszę przyznać, że wykreowane przez Panią Michalak postacie męskie mają w sobie to coś. Olgierda stawiam koło Łukasza z „Ogrodu Kamili”. Oczywiście na drugim miejscu, ale jednak!
A tak z ciekawości...
Chcielibyście rozpocząć życie raz jeszcze? Dla mnie sytuacja, w której znalazła się Amelia, była bardzo trudna i za nic w świecie nie chciałabym tego doświadczyć. Trzeba przyznać, że dziewczyna jest niezwykle silna, że to udźwignęła z takim pozytywnym podejściem!
Taką przyjaciółkę mogłabym mieć!
Komentarze
Prześlij komentarz