Przejdź do głównej zawartości

"Król" Dagmara Andryka

 „Król” to pierwszy tom serii „Anna Maria Kier”, który ukaże się w całości w wydawnictwie Prószyński i Ska. Już nie mogę doczekać się kontynuacji. Mam nadzieję, że nie przyjdzie czekać na nią zbyt długo.


Anna Kier, główna postać powieści, piękna i młoda policjantka, przechodzi na emeryturę. Jeśli chociaż przez chwilę zastanawia się, co też będzie robiła z tak dużą ilością wolnego czasu, na odpowiedź nie musi długo czekać. Emerytura wcale nie równa się nuda. Nie w jej przypadku. Ceniona w swoim zawodzie dostaje kolejną kryminalną układankę, którą musi złożyć w spójną całość. Wraz z początkowo nieznaną jej Wandą, ma dowiedzieć się co nie gra w firmie farmaceutycznej. Kto stoi za licznymi przekrętami a także za morderstwem. Choć kobieta ma pełne ręce pracy, myśli wciąż uciekają w stronę jej syna, jego choroby i ich trudnej relacji, którą należy się niezwłocznie zająć. Zbyt dużo czasu już stracili. Przez miłość do pracy rozpadło się małżeństwo Anny, nie może pozwolić by kontakt z synem również podzielił los jej związku. Tylko od czego zacząć naprawę? Jak mu pomóc?


Tajemnica goni tajemnicę. Sekret goni sekret. Kiedy już Kier sądzi, że może odetchnąć z ulgą i pogratulować sobie dobrej pracy, kolejne zakręty wyskakują przed nią jak grzyby po deszczu. Czy kobiecie wystarczy sił i uporu, by je wszystkie pokonać?


Najnowsza historia, która wydostała się spod rąk Pani Dagmary Andryki jest misternie poukładana, spójna. Nie ma w niej miejsca na przypadek. Autorka wszystko trzyma mocno w garści. Bohaterowie realistyczni a fabuła na każdym kroku wciągająca. To kryminał połączony z obyczajówką. Takie książki czyta się fenomenalnie.


Oprócz rozrywki na wysokim poziomie, w „Królu” poruszone zostały tematy przyprawiające o gęsią skórkę. Mówię tutaj o kwestii prywatności, którą łatwą ręką rozpowszechniamy. I robimy to tak chętnie! Zupełnie jakbyśmy nie zdawali sobie sprawy możliwych skutków takiego działania. Po raz kolejny przychodzi refleksja. Oby na dłużej.


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Zakochane Zakopane latem" Antologia

  Pierwsza Państwa myśl o Zakopanem to? Dajcie proszę znać w komentarzach, koniecznie. Mnie kojarzy się ono z górami i śniegiem. To tak na początek. Wydawnictwo Filia wypuszczając letnią antologię pt. „Zakochane Zakopane latem” chce zmienić to powszechne mam wrażenie (a może się mylę?) postrzeganie i pokazać inną twarz tego miasta i jego okolic. Być może jakaś część moich odbiorców czytała „Zakochane Zakopane” końcem ubiegłego roku. Jak pamiętamy punktem stycznym dla tamtych historii okazała się wygrana w konkursie czyli pobyt w Willi pod Jodłami. Świetny, ciepły, bardzo klimatyczny zbiór opowiadań. Niniejsza antologia nie jest kontynuacją, tworzy go prawie całkowicie inne grono autorów, ale jednak mają ze sobą coś wspólnego. Zakopane i Willę pod Jodłami. Agnieszka Lingas-Łoniewska, Dorota Milli, Magda Stachula, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz, Katarzyna Misiołek i Agnieszka Olejnik. Takie oto grono wysyła swoich bohaterów do Willi pod Jodłami. Dzieje się to w różn...

"Serce w obłokach" Magdalena Kordel.

Codzienna rutyna może przytłaczać. Zwłaszcza, gdy za oknem pada deszcz i niebo zasnute jest pierzyną chmur. Od czasu do czasu zdarzają się dni, kiedy brak chęci do działania. Czasem nawet trudno wykrzesać w sobie wiarę w to, że nazajutrz będzie lepiej. Takie chwile dotykają każdego. Także Klementyna, główna bohaterka serii „Miasteczko” Magdaleny Kordel, bez wątpienia również miewałaby takie dni. Pełne zniechęcenia. Miałaby je, gdyby nie Dobrochna, jej córka. Rezolutna, mądra dziewczynka, która na każde pytanie ma trafną i nader dojrzałą odpowiedź. Dzięki temu potrafi rozbawić największego ponuraka. „ Serce w obłokach” to książka, która zaczyna tętnić życiem właśnie dzięki Dobrochnie, ponieważ to ona nakłania Klementynę do przygarnięcia... sroki. Od tego momentu życie dziewczyn i ich najbliższych nabiera tempa. Sroka zwiastuje gości. Tak twierdzi Stara Anna. Rzeczywiście, nie trzeba długo czekać na potwierdzenie jej słów. Drzwi mieszkania Klementyny pozostają niemal przez cał...

"Najpiękniejszy sen" Katarzyna Michalak

  Nadszedł w końcu ten moment, w którym trzeba pożegnać kolejnych bohaterów. Na „Najpiękniejszy sen” musieliśmy poczekać dłużej, ale uważam, że było warto. Na serię składa się aż sześć tomów. Myślę, iż to dobra, wystarczająca liczba. Okładka ostatniej części tak jak w przypadku poprzednich, rozczulająca i słodka. A jak z treścią? Jak wiemy, życie bohaterów cyklu Mazurskiego nigdy nie rozpieszczało. To ludzie z przeszłością, do której będą musieli dopisać jeszcze nie jedno zanim trochę odetchną i zobaczą przed sobą mniej wyboistą drogę. Historia „Najpiękniejszego snu” rozpoczyna się tak, żeby czytelnik nie był w stanie odłożyć lektury na później. 24 grudnia. Do dworku w Marcinkach w opłakanym stanie dociera wyczekiwany Sergiej z małą dziewczynką w ramionach. Mężczyzna nie ma możliwości wyjaśnienia sytuacji. Chwilę później zaczyna walkę o swoje życie, w domu pozostawiając mocno zdezorientowanych przyjaciół i rodzinę. Pierwszą myślą, która przychodzi do głowy Magdzie, żonie Sergiej...