Przejdź do głównej zawartości

"Dawne tajemnice" Krystyna Mirek

 



Nie sposób inaczej rozpocząć tekstu o „Dawnych tajemnicach” jak tylko okrzykiem: „Wow!”. Wydawnictwo Filia – bardzo, bardzo dziękuję. To we współpracy z Wami mam przyjemność poznawać tyle świetnych powieści. W tym oczywiście tę. Przejmującą historię spisaną piórem mistrzyni kreowania pięknych fabuł.

Majka Sokołowska wciąż na tropie.

Dziewczyna jest już coraz bliżej ułożenia wszystkich rodzinnych puzzli, a zwłaszcza tych dotyczących śmierci ojca, Aleksandra Sokołowskiego. Prawda jest często bardzo trudna do udźwignięcia, ale mam wrażenie, że jej poznanie jest też uwalniające. Być może dlatego dziewczyna tak mocno brnie do przodu mimo niesprzyjających spojrzeń mieszkańców Borek.


Jej pojawienie się dla niektórych wyraźnie nie jest też wygodne. Inni znowu za sprawą Majki i jej krzepiących słów odnajdują w sobie siłę do walki o siebie i o najbliższych. Czy po rozwiązanie zagadki dobrze jest sięgać daleko? Czy wręcz przeciwnie?

Co jeszcze znajdziemy w książce?

Maja przyciąga jak magnez kolegę z pracy. Staje się powodem, dla którego chłopak wychodzi z długoletniego związku. Czy warto słuchać głosu serca gdy druga strona, w tym przypadku Majka, mówi wyraźnie, że nic z tego nie będzie? Chociaż prawdą jest też, że to co mówimy nie zawsze ma odzwierciedlenie w sercu.. jak to jest w tym przypadku?

Widząc w sieci kolejną zapowiedź Krystyny Mirek wiem, że warto się nią bliżej zainteresować. Nazwisko autorki to dla mnie gwarancja lektury na najwyższym poziomie. To zawsze starannie podana i ciekawa fabuła. Kryminalna odsłona pracy Mirek ulokowała się w specjalnym miejscu w moim sercu. Takie książki mogę czytać zawsze i wszędzie.

Cóż można powiedzieć więcej. Czytajcie bo warto! Czytajcie koniecznie w zaproponowanej przez pisarkę kolejności. Zaburzając chronologię zabieracie sobie wielką radość lektury.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zakochane Zakopane latem" Antologia

  Pierwsza Państwa myśl o Zakopanem to? Dajcie proszę znać w komentarzach, koniecznie. Mnie kojarzy się ono z górami i śniegiem. To tak na początek. Wydawnictwo Filia wypuszczając letnią antologię pt. „Zakochane Zakopane latem” chce zmienić to powszechne mam wrażenie (a może się mylę?) postrzeganie i pokazać inną twarz tego miasta i jego okolic. Być może jakaś część moich odbiorców czytała „Zakochane Zakopane” końcem ubiegłego roku. Jak pamiętamy punktem stycznym dla tamtych historii okazała się wygrana w konkursie czyli pobyt w Willi pod Jodłami. Świetny, ciepły, bardzo klimatyczny zbiór opowiadań. Niniejsza antologia nie jest kontynuacją, tworzy go prawie całkowicie inne grono autorów, ale jednak mają ze sobą coś wspólnego. Zakopane i Willę pod Jodłami. Agnieszka Lingas-Łoniewska, Dorota Milli, Magda Stachula, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz, Katarzyna Misiołek i Agnieszka Olejnik. Takie oto grono wysyła swoich bohaterów do Willi pod Jodłami. Dzieje się to w różn...

"Serce w obłokach" Magdalena Kordel.

Codzienna rutyna może przytłaczać. Zwłaszcza, gdy za oknem pada deszcz i niebo zasnute jest pierzyną chmur. Od czasu do czasu zdarzają się dni, kiedy brak chęci do działania. Czasem nawet trudno wykrzesać w sobie wiarę w to, że nazajutrz będzie lepiej. Takie chwile dotykają każdego. Także Klementyna, główna bohaterka serii „Miasteczko” Magdaleny Kordel, bez wątpienia również miewałaby takie dni. Pełne zniechęcenia. Miałaby je, gdyby nie Dobrochna, jej córka. Rezolutna, mądra dziewczynka, która na każde pytanie ma trafną i nader dojrzałą odpowiedź. Dzięki temu potrafi rozbawić największego ponuraka. „ Serce w obłokach” to książka, która zaczyna tętnić życiem właśnie dzięki Dobrochnie, ponieważ to ona nakłania Klementynę do przygarnięcia... sroki. Od tego momentu życie dziewczyn i ich najbliższych nabiera tempa. Sroka zwiastuje gości. Tak twierdzi Stara Anna. Rzeczywiście, nie trzeba długo czekać na potwierdzenie jej słów. Drzwi mieszkania Klementyny pozostają niemal przez cał...

"Najpiękniejszy sen" Katarzyna Michalak

  Nadszedł w końcu ten moment, w którym trzeba pożegnać kolejnych bohaterów. Na „Najpiękniejszy sen” musieliśmy poczekać dłużej, ale uważam, że było warto. Na serię składa się aż sześć tomów. Myślę, iż to dobra, wystarczająca liczba. Okładka ostatniej części tak jak w przypadku poprzednich, rozczulająca i słodka. A jak z treścią? Jak wiemy, życie bohaterów cyklu Mazurskiego nigdy nie rozpieszczało. To ludzie z przeszłością, do której będą musieli dopisać jeszcze nie jedno zanim trochę odetchną i zobaczą przed sobą mniej wyboistą drogę. Historia „Najpiękniejszego snu” rozpoczyna się tak, żeby czytelnik nie był w stanie odłożyć lektury na później. 24 grudnia. Do dworku w Marcinkach w opłakanym stanie dociera wyczekiwany Sergiej z małą dziewczynką w ramionach. Mężczyzna nie ma możliwości wyjaśnienia sytuacji. Chwilę później zaczyna walkę o swoje życie, w domu pozostawiając mocno zdezorientowanych przyjaciół i rodzinę. Pierwszą myślą, która przychodzi do głowy Magdzie, żonie Sergiej...