Przejdź do głównej zawartości

"Marzenia szyte na miarę" Karolina Wilczyńska

Życie nie zawsze układa się pomyślnie. Pomimo naszych ciągłych prób, wszystko idzie źle, nie tak, jak powinno. Jednak zła passa nie trwa wiecznie... ważne, żeby w taki ciężki czas mieć obok siebie ludzi, którzy przygarną, pomogą, wyciągną dłoń, po prostu będą. Bo często potrzebujemy tylko i aż tego. 

W domu babci Róży każdy znajdzie miejsce dla siebie. Jest to lokum, gdzie na miejsce smutku wskakuje radość albo, przynajmniej, światełko nadziei, że to zadowolenie z życia w końcu się pojawi. Pani Zofia ma złote serce. To oddana córce, zięciowi i wnukom staruszka, która nie potrzebuje wiele, gdyż tylko spokoju. Niestety w domu próżno go szukać. Jarek, jej zięć, to mężczyzna, któremu nic nie odpowiada, uważa, że wszystko należy się właśnie jemu. Jego postępowanie skutkuje tym, że teściowa opuszcza rodzinę i osiedla się w domu pani Róży. Jest to trudna decyzja, jednak mam wrażenie, iż tylko taka ma szansę wpłynąć w jakimś stopniu na zachowanie niewdzięcznego mężczyzny. 
Tamara i Marysia są niesamowicie zżyte z Jagodnem a dokładniej Borową. W pięknej scenerii odbudowują relacje między sobą. Pewnego dnia nastolatka odkrywa tajemniczy dworek i poznaje hrabinki, których zachowanie zamiast skutecznie odstraszyć, przyciąga. Zamknięte w sobie zgorzkniałe na pierwszy rzut oka stare panny jeszcze nie wiedzą, że wraz z przybyciem odważnej dziewczyny, do ich drzwi zapuka ktoś jeszcze. 

Druga część serii "Stacja Jagodno" skrywa mnóstwo interesujących zdarzeń, które czytelnik chce jak najszybciej zgłębić. Czy rodzina pani Zosi dostrzeże, jaką krzywdę wyrządza staruszce i jaką niewdzięcznością odpłaca za wszelkie dobro? Jak potoczą się losy intrygujących starych sióstr? Czy Marysia będzie kolejną osobą, którą wyproszą ze swej posiadłości? 

Karolina Wilczyńska podbija moje serce wciąż na nowo a tą częścią niemal sięgnęła szczytu. Ten tytuł czytałam z zapartym tchem odczuwając wszystkimi zmysłami każdą opisywaną sytuację. Jestem zauroczona. Jagodnem, bohaterami, błyskotliwymi wydarzeniami, po prostu wszystkim! 

Polecam serdecznie! Nie zawiedziecie się!

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zakochane Zakopane latem" Antologia

  Pierwsza Państwa myśl o Zakopanem to? Dajcie proszę znać w komentarzach, koniecznie. Mnie kojarzy się ono z górami i śniegiem. To tak na początek. Wydawnictwo Filia wypuszczając letnią antologię pt. „Zakochane Zakopane latem” chce zmienić to powszechne mam wrażenie (a może się mylę?) postrzeganie i pokazać inną twarz tego miasta i jego okolic. Być może jakaś część moich odbiorców czytała „Zakochane Zakopane” końcem ubiegłego roku. Jak pamiętamy punktem stycznym dla tamtych historii okazała się wygrana w konkursie czyli pobyt w Willi pod Jodłami. Świetny, ciepły, bardzo klimatyczny zbiór opowiadań. Niniejsza antologia nie jest kontynuacją, tworzy go prawie całkowicie inne grono autorów, ale jednak mają ze sobą coś wspólnego. Zakopane i Willę pod Jodłami. Agnieszka Lingas-Łoniewska, Dorota Milli, Magda Stachula, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz, Katarzyna Misiołek i Agnieszka Olejnik. Takie oto grono wysyła swoich bohaterów do Willi pod Jodłami. Dzieje się to w różn...

"Serce w obłokach" Magdalena Kordel.

Codzienna rutyna może przytłaczać. Zwłaszcza, gdy za oknem pada deszcz i niebo zasnute jest pierzyną chmur. Od czasu do czasu zdarzają się dni, kiedy brak chęci do działania. Czasem nawet trudno wykrzesać w sobie wiarę w to, że nazajutrz będzie lepiej. Takie chwile dotykają każdego. Także Klementyna, główna bohaterka serii „Miasteczko” Magdaleny Kordel, bez wątpienia również miewałaby takie dni. Pełne zniechęcenia. Miałaby je, gdyby nie Dobrochna, jej córka. Rezolutna, mądra dziewczynka, która na każde pytanie ma trafną i nader dojrzałą odpowiedź. Dzięki temu potrafi rozbawić największego ponuraka. „ Serce w obłokach” to książka, która zaczyna tętnić życiem właśnie dzięki Dobrochnie, ponieważ to ona nakłania Klementynę do przygarnięcia... sroki. Od tego momentu życie dziewczyn i ich najbliższych nabiera tempa. Sroka zwiastuje gości. Tak twierdzi Stara Anna. Rzeczywiście, nie trzeba długo czekać na potwierdzenie jej słów. Drzwi mieszkania Klementyny pozostają niemal przez cał...

"Najpiękniejszy sen" Katarzyna Michalak

  Nadszedł w końcu ten moment, w którym trzeba pożegnać kolejnych bohaterów. Na „Najpiękniejszy sen” musieliśmy poczekać dłużej, ale uważam, że było warto. Na serię składa się aż sześć tomów. Myślę, iż to dobra, wystarczająca liczba. Okładka ostatniej części tak jak w przypadku poprzednich, rozczulająca i słodka. A jak z treścią? Jak wiemy, życie bohaterów cyklu Mazurskiego nigdy nie rozpieszczało. To ludzie z przeszłością, do której będą musieli dopisać jeszcze nie jedno zanim trochę odetchną i zobaczą przed sobą mniej wyboistą drogę. Historia „Najpiękniejszego snu” rozpoczyna się tak, żeby czytelnik nie był w stanie odłożyć lektury na później. 24 grudnia. Do dworku w Marcinkach w opłakanym stanie dociera wyczekiwany Sergiej z małą dziewczynką w ramionach. Mężczyzna nie ma możliwości wyjaśnienia sytuacji. Chwilę później zaczyna walkę o swoje życie, w domu pozostawiając mocno zdezorientowanych przyjaciół i rodzinę. Pierwszą myślą, która przychodzi do głowy Magdzie, żonie Sergiej...