Przejdź do głównej zawartości

„Cytrynowy sad” Luanne Rice

Życie niesie ze sobą smutki i radości. Pojawiają się chwile zwątpienia, czy droga, którą obraliśmy, jest tą odpowiednią, oraz poczucie pewności, że jesteśmy na dobrej ścieżce prowadzącej do celu. Są dni, kiedy wszystko wydaje się pozbawione sensu, godziny, przeciągające się w nieskończoność gdy oczekujemy spotkania z kimś wyjątkowym, minuty przepływające przez palce. Wszystko zależy od podejścia człowieka do codzienności. Wszystko zależy od tego, czy mamy wiarę w to, że najpiękniejsze momenty jeszcze przed nami.

Życie Julii było piękne. Odwzajemniona miłość, pełen uczucia związek z odpowiednim mężczyzną, małżeństwo i rodzicielstwo. To ostatnie przysłoniło kobiecie wszystko inne i właśnie wtedy poczuła, że uczucie łączące ją z Peterem zaczyna słabnąć. Na pierwszy plan wysunęła się Jenny oraz kariera mężczyzny. Julia z córką tworzyła wspaniały team. Wspólne wycieczki przybliżały je do siebie, jednak dziewczynka nie dała się zwieść. Wyraźnie czuła, że relacje pomiędzy rodzicami są chłodne. Próbowała pomóc im w ponownym rozpaleniu miłości. Była wystraszona, kiedy dowiedziała się, że rodzice jej koleżanki zdecydowali się na rozwód. Sądziła, że lada chwila usłyszy Julii i Petera słowa o rozstaniu. Nie podejrzewała nawet, że za moment spotka ją coś o wiele gorszego.

Los popchnął życie Julii w inną stronę, taką, o jakiej nigdy nie pomyślała. Kobieta nie mogąc pozbierać się po tragedii, jaka miała miejsce w jej poukładanym wszechświecie, musi rozpocząć wszystko od początku. Przygniatający ją bagaż wspomnień w ogóle nie ułatwia zadania, lecz główna bohaterka ani myśli wypychać z umysłu nawet jednego z cennych obrazów. Zachowuje je wszystkie i z nimi, niczym z najlepszymi przyjaciółmi decyduje się postawić krok naprzód, ku przyszłości, którą można sprowadzić tylko do jednego znaku. Znaku zapytania.

W przepięknym Malibu powoli odzyskuje jako taką równowagę. W cytrynowym sadzie, który jest własnością jej wuja, spotyka mężczyznę. To dzięki niemu zacznie żyć na nowo życiem, o jakim nie śniła. Odbudowuje w sobie nadzieję, że jej egzystencja nie skończyła się pięć lat temu, że jest potrzebna tutaj. Właśnie w tym miejscu. Świadomość, iż może pomóc komuś w poszukiwaniu najważniejszego skarbu, napawa ją ekscytacją. Dzięki Roberto Julia na nowo czuje się szczęśliwa.

Cytrynowy sad” to przepiękna opowieść o tym, że ogromna życiowa tragedia nie jest końcem. Że trzeba iść do przodu, że zawsze trzeba spoglądać w przyszłość i mieć nadzieję.
 To przejmująca historia dwójki ludzi, których połączy ból po stracie bliskich osób. Wspaniale opisana, dobrze przemyślana powieść dla kobiet. Przesiąknięta dobrem. Pełna optymizmu oraz słonecznego światła, które rozgrzeje serce czytelniczek i da siłę, energię do działania. O tej powieści trudno zapomnieć. Z wielką przyjemnością powracamy pamięcią do chwil spędzonych z lekturą. Odciska w naszej duszy ślad, jaki trudno wymazać. To fantastyczna książka, którą polecam z całego serca. 






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Dziewczyna z warkoczami" Anna H. Niemczynow

Kolejna wiosenna książka, jaką przeczytałam w tym roku to wciągająca historia Pauliny.

„Dziewczyna z warkoczami” wydana i przesłana w moje ręce przez wydawnictwo Filia umożliwiła mi wejście w niemalże idealny, wymuskany świat pełen wszystkiego, co najlepsze. Dziękuję, że mogłam ją przeczytać.
Przyjaźń, serdeczność, ciepło, oddanie i olbrzymia miłość rodzicielska. Na pierwszy ogień wychodzą właśnie te pozytywne aspekty.
Kiedy tak wędrowałam wzrokiem po następujących po sobie literach, w mojej głowie powstawało pytanie: „W którym momencie to sielskie życie bohaterów dojdzie do znaku Stop a za nim będą zakręty”. Przecież „nic nie może wiecznie trwać” jak mówią słowa jednej z polskich piosenek.

Kiedy poznajemy Paulinę, prowadzi ona dość przyjemne życie, pozbawione większych trosk. Otoczona pełnią rodzicielskiej miłości ma mnóstwo powodów do uśmiechu. Do domu jej przyjaciółki – Dagmary – przyjeżdża gość. Mikołaj jest dojrzałym mężczyzną, któremu trudno się oprzeć. Zraniony przez los wiedzi…

"Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą" Agnieszka Krawczyk.

Jest, nareszcie jest początek kolejnej serii popularnej krakowskiej pisarki, którą pokochało tysiące czytelniczych serc. Oto „Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą” obiecuje piękną podróż po Krakowie, mieście, gdzie jest kilka, kilkanaście zapierających dech w piersiach miejsc, w których czas jakby się zatrzymał lub płynie zupełnie inaczej. Teraz przychodzi Agnieszka Krawczyk ze swoją sagą i roztacza przed nami wyjątkowy obraz swojego Krakowa. Dodaje urocze malownicze uliczki, snuje marzenia o mydlarni... Jeśli ktoś dotychczas nie miał sposobności, by poznać miasto królów, po lekturze niniejszej pozycji wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane i nie pozostanie nic innego, tylko wizyta w Krakowie.
Młoda, samotnie wychowująca urocze bliźnięta, Zuzanna Lorenc wprowadzając się do mieszkania przy ulicy Gwieździstej, rozpoczyna nowy etap życia. Szybko odkrywa, że jej sąsiedzi to osoby bardzo wyjątkowe, ciekawe i nietuzinkowe. Kobiety noszące nietypowe dla dzisiejszych czasów imiona zaczerpnięte z d…

"Kuchennymi drzwiami. Światło i cień" Katarzyna Majgier

Kiedy w tamtym roku na rynku pojawił się pierwszy tom sagi zatytułowanej "Kuchennymi drzwiami", a księgarnia Pan Tomasz zaproponowała mi recenzencki egzemplarz, bardzo chętnie wzięłam go do ręki. Zauroczyło mnie wtedy wszystko. Znużenie podczas lektury nie było mi straszne. Kraków, intrygi, miłość, tajemnice, zaskakujące zwroty akcji - po prostu wciąż coś się dzieje! Ci, którzy czytali doskonale o tym wiedzą. Teraz nadszedł czas na tom drugi tej jakże ciekawej trylogii. Dzisiaj skończyłam ją czytać i jestem pod przeogromnym wrażeniem. Nie mogę wyjść z podziwu nad wyobraźnią autorki oraz jej elastycznym stylem! To czego dokonała jest po prostu niesamowite! Druga część to prawdziwy rollercoaster. Myśli czytelnika muszą pozostać skupione przez cały czas i pracować na najwyższych obrotach bo w innym przypadku... będziemy zmuszeni czytać od nowa. Dlaczego? W tej lekturze jest taka ilość wątków, które w najmniej oczekiwanym momencie łączą się ze sobą, dochodzą nowe, że musimy nadą…