
Dzięki "Nebrasce" czytelnik ma możliwość przeniesienia się nie tylko w odległe rejony USA, ale również w czasie. Podróżnik bowiem w swojej książce opisuje Stany Zjednoczone w 2001 roku. Zbigniew Białas wyjechał za wielką wodę, aby studiować tam relacje z ekspedycji Lewisa i Clarka. Brał udział w prezentacjach związanych z tematem, a kiedy wychodził z uczelni, zwiedzał Amerykę, Lubił towarzystwo, zawsze miał swoje zdanie, nie lękał się niczego. Kiedy wyruszył w podróż samochodem pozostawiającym wiele do życzenia, jego kolega był w szoku, że bez większych problemów powrócił cały i zdrowy.
Autor zadbał o to, by wszystko, co opisuje było prawdziwe, niczego nie upiększa na siłę. Książka została podzielona na cztery części: Wiosnę, lato, jesień i zimę. W każdym rozdziale czytelnik odnajdzie coś ciekawego, zaskakującego, godnego zapamiętania bądź uwagi. Język, jakim posługuje się pisarz, jest dowcipny i lekki. Przyjemny w odbiorze. Warto przeczytać ten podróżniczy dziennik, aby dowiedzieć się jakie tajemnice skrywają w sobie Stany Zjednoczone. "Nebraska" to dobra pozycja na jeden dłuższy wieczór. Taka na poprawę humoru, na chwilę refleksji. Warto poświęcić jej kilka chwil.
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu MG.
Komentarze
Prześlij komentarz