Przejdź do głównej zawartości

"Kuchennymi drzwiami. Gra pozorów" Katarzyna Majgier

Kiedy Teodor Lutoborski odwiedza znamienitych specjalistów, nikomu nie przychodzi do głowy, że są to ostatnie jego wędrówki po tej ziemi. Mężczyzna zapewne pragnie, aby kiedy zostanie znaleziony z bronią, nikt nie podejrzewał, że to on targnął się na swoje życie. W tym właśnie celu zwita u m.in psychologa..

Chcąc dobrze przygotować się do odejścia skrupulatnie spisuje testament. Jego odczytanie będzie wiązało się z ogromnymi emocjami dla niektórych niesamowicie łasych na dobytek zamożnego właściciela kamienicy na Grodzkiej.  

W tym samym czasie na Zosię spada kolejne nieszczęście. Dziewczyna nie ma w życiu łatwo. Jest sierotą. Podkuchenną w dworze państwa Rozchodowskich. Niestety po raz kolejny nadszedł dla niej czas rozpoczęcia wszystkiego na nowo. Musi opuścić miejsce pracy. Trafia do Krakowa, do ciotki Antoniny i kuzynki Franciszki. Nie było innego wyjścia. Tutaj rozpocznie nowe życie, czy łatwiejsze? Czy zła passa w końcu dobiegnie kresu? 

Zofia z niecierpliwością oczekuje powrotu ukochanego Klemensa. Wielkie uczucie, które połączyło tę dwójkę zostało wystawione na ogromną próbę. Chłopak został powołany do wojska. Od czasu, kiedy możliwe było ich ostatnie spotkanie, wiele się zmieniło. Czy miłość w tak ciężkich czasach zwycięży?  Kto otrzymał spadek po Teodorze Lutoborskim i jak testament spisany przez zamożnego właściciela jednej z krakowskich kamienic zmieni życie Zosi? 


Nigdy nie wiadomo kiedy całe nasze życie obierze inny kurs. Kiedy dobra passa w nim zagości. Jedno jest jasne. Warto czekać i mieć nadzieję. Jednak czasami wcale o tym nie marzymy, a wszystko samo wychodzi na lepsze, łatwiejsze tory. Zaczyna świecić takie słońce, którego nigdy jeszcze nie widzieliśmy. Pozostaje tylko pytanie... czy w tym nowym, "lepszym" ani przez chwilę nie zatęsknimy do tego, co minęło? Czy zawsze "bogatsze" znaczy "piękniejsze"?

Katarzynę Majgier poznałam niedawno. Wtedy, gdy rozpoczynałam podróż przez karty książki, której okładka widnieje obok. Wcześniej miałam chęć zagłębić się w lekturę "Stuletniej gospody", której jest autorką, lecz pragnienie się dotychczas nie ziściło. 

Za "Kuchennymi drzwiami. Gra pozorów" bardzo dziękuję księgarni Pan Tomasz. Dzięki niej mogłam przenieść się w zapomniany już magiczny świat. 

Rzeczywistość stworzona przez pisarkę zachwyci każdego czytelnika. Katarzyna Majgier snuje opowieść w taki sposób, że bezsprzecznie odczuwamy ochotę na więcej i więcej. Fantastyczna, cudowna i warta naszego czytelniczego czasu. Na każdym kroku widać, że powieść jest dobrze przemyślana. Pisarka posiada plastyczne pióro, dzięki któremu my, czytelnicy, lgniemy do książki

Musicie przeczytać tę publikację, zachwycić się nią, ponieważ inaczej się po prostu nie da! 
Mnie osobiście porwała. Zdobyła moje serce. Z niecierpliwością czekam na więcej! 
Jak to dobrze, że będą jeszcze dwa tomy... :)  


www.pantomasz.pl


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zakochane Zakopane latem" Antologia

  Pierwsza Państwa myśl o Zakopanem to? Dajcie proszę znać w komentarzach, koniecznie. Mnie kojarzy się ono z górami i śniegiem. To tak na początek. Wydawnictwo Filia wypuszczając letnią antologię pt. „Zakochane Zakopane latem” chce zmienić to powszechne mam wrażenie (a może się mylę?) postrzeganie i pokazać inną twarz tego miasta i jego okolic. Być może jakaś część moich odbiorców czytała „Zakochane Zakopane” końcem ubiegłego roku. Jak pamiętamy punktem stycznym dla tamtych historii okazała się wygrana w konkursie czyli pobyt w Willi pod Jodłami. Świetny, ciepły, bardzo klimatyczny zbiór opowiadań. Niniejsza antologia nie jest kontynuacją, tworzy go prawie całkowicie inne grono autorów, ale jednak mają ze sobą coś wspólnego. Zakopane i Willę pod Jodłami. Agnieszka Lingas-Łoniewska, Dorota Milli, Magda Stachula, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz, Katarzyna Misiołek i Agnieszka Olejnik. Takie oto grono wysyła swoich bohaterów do Willi pod Jodłami. Dzieje się to w różn...

"Serce w obłokach" Magdalena Kordel.

Codzienna rutyna może przytłaczać. Zwłaszcza, gdy za oknem pada deszcz i niebo zasnute jest pierzyną chmur. Od czasu do czasu zdarzają się dni, kiedy brak chęci do działania. Czasem nawet trudno wykrzesać w sobie wiarę w to, że nazajutrz będzie lepiej. Takie chwile dotykają każdego. Także Klementyna, główna bohaterka serii „Miasteczko” Magdaleny Kordel, bez wątpienia również miewałaby takie dni. Pełne zniechęcenia. Miałaby je, gdyby nie Dobrochna, jej córka. Rezolutna, mądra dziewczynka, która na każde pytanie ma trafną i nader dojrzałą odpowiedź. Dzięki temu potrafi rozbawić największego ponuraka. „ Serce w obłokach” to książka, która zaczyna tętnić życiem właśnie dzięki Dobrochnie, ponieważ to ona nakłania Klementynę do przygarnięcia... sroki. Od tego momentu życie dziewczyn i ich najbliższych nabiera tempa. Sroka zwiastuje gości. Tak twierdzi Stara Anna. Rzeczywiście, nie trzeba długo czekać na potwierdzenie jej słów. Drzwi mieszkania Klementyny pozostają niemal przez cał...

"Najpiękniejszy sen" Katarzyna Michalak

  Nadszedł w końcu ten moment, w którym trzeba pożegnać kolejnych bohaterów. Na „Najpiękniejszy sen” musieliśmy poczekać dłużej, ale uważam, że było warto. Na serię składa się aż sześć tomów. Myślę, iż to dobra, wystarczająca liczba. Okładka ostatniej części tak jak w przypadku poprzednich, rozczulająca i słodka. A jak z treścią? Jak wiemy, życie bohaterów cyklu Mazurskiego nigdy nie rozpieszczało. To ludzie z przeszłością, do której będą musieli dopisać jeszcze nie jedno zanim trochę odetchną i zobaczą przed sobą mniej wyboistą drogę. Historia „Najpiękniejszego snu” rozpoczyna się tak, żeby czytelnik nie był w stanie odłożyć lektury na później. 24 grudnia. Do dworku w Marcinkach w opłakanym stanie dociera wyczekiwany Sergiej z małą dziewczynką w ramionach. Mężczyzna nie ma możliwości wyjaśnienia sytuacji. Chwilę później zaczyna walkę o swoje życie, w domu pozostawiając mocno zdezorientowanych przyjaciół i rodzinę. Pierwszą myślą, która przychodzi do głowy Magdzie, żonie Sergiej...