Mroczna aura panująca za oknem początkiem minionego tygodnia wspaniale współgrała z fabułą książki, jaką miałam przyjemność czytać a teraz chcę Wam ją zaproponować. "Lewy brzeg" to pierwsza część serii zatytułowanej "Łowiska" Anny Kasiuk. Już sama nazwa wzbudza we mnie niepokój. Lektura tej książki pobudza wyobraźnię, sprawia, iż na ciele pojawia się gęsia skórka, ale kiedy odkładamy ją, aby dokończyć w późniejszym czasie, nie jesteśmy w stanie myśleć o czymkolwiek innym oprócz fabuły powieści.
Maja jest pełną wiary ludzi dziecięcą psycholożką. Praca, którą kocha, dzięki której czuje się potrzebna, spotkania z serdeczną przyjaciółką mieszkającą bardzo blisko Ewą, opieka nad starszym i schorowanym ojcem to całe jej życie. Majka zawsze potrafiła się cieszyć z tego, co ma, nie pragnęła wiele. Skrycie marzy o szczęśliwej rodzinie, jaką ma nadzieję kiedyś założyć. To Ewa była osobą, która ośmielała się sięgać po więcej, brać co tylko można. Dziewczyna uradowana podpisaniem umowy o wymarzoną pracę, mimo tego, iż wie, z jakim szefem przyjdzie jej się zmierzyć, postanawia porwać Maję na imprezę. Pani psycholog jeszcze nie wie, że tego wieczoru pozna mężczyznę, który radykalnie odmieni jej życie. Paweł przed laty obrał sobie za cel odnalezienie kobiety, która sprowadziła na ich rodzinę klątwę, zniwelowała spokój i harmonię chciał, aby kobieta poniosła karę za swój czyn. Nie mógł spokojnie osiąść
i cieszyć się codziennością. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że
jej nie odnajdzie, ponieważ ślad po niej zaginął, jest za to jej córka,
lecz ona wzbudza w mężczyźnie pozytywne uczucia... przecież nie tak to miało wyglądać... Kiedy drogi Pawła i Majki złączą się, młodzi doświadczą nie jednej zapierającej dech w piersiach fascynującej chwili. Lecz, czy fascynacja ciałem, zbliżenia seksualne w intrygujących miejscach mogą być podstawą długotrwałego, wartościowego związku?
"Lewy brzeg" trudno podciągnąć do jednej kategorii literackiej. Jest to powieść łącząca w sobie romans, erotyk, wątki obyczajowe a nawet i mamy w niej do czynienia z horrorem. Każdy więc odnajdzie w niej coś, co zapadnie mu w pamięć. Podczas czytania bezproblemowo wchodzimy wgłąb fabuły, przechodzimy przez życiowe trudy bohaterów. Przez całą lekturę towarzyszy nam lęk, obawa, niepokój o bezpieczeństwo postaci, których trudno okiełznać. Szczególnie Pawła. Jest to mężczyzna, o jakim zapewne marzą kobiety. Zupełnie nie rozumiem dlaczego. Z mojego punktu widzenia mamy tu do czynienia z człowiekiem nie stabilnym emocjonalnie, przy którym nie można czuć się swobodnie. Niejednokrotnie krzyczałam w myślach: "Majka! Uciekaj od niego!". O tak, książka wzbudza ogrom sprzecznych nie raz emocji. Z jednej strony poznajemy delikatną, czułą, romantyczną, troskliwą odsłonę Pawła, lecz z drugiej zimną, oschłą, niezrównoważoną... Zbyt wielki rollercoaster!
Tym, co wprawiło mnie w zdumienie i tutaj pokłony w stronę Ani to to, że ponad 300 stron jest zadrukowanych drobną czcionką! Wyobraźnia u autorki widać ma się świetnie a to jest radosny znak, ponieważ po drugiej części "Łowisk" możemy spodziewać się następnych wciągających i intrygujących powieści. Szanowna pisarko pisz, pisz jak najwięcej, ponieważ Twoje książki na prawdę są inne niż wszystkie, jakie dotychczas czytałam.
Za egzemplarz z całego serca dziękuję Ani Kasiuk.

"Lewy brzeg" trudno podciągnąć do jednej kategorii literackiej. Jest to powieść łącząca w sobie romans, erotyk, wątki obyczajowe a nawet i mamy w niej do czynienia z horrorem. Każdy więc odnajdzie w niej coś, co zapadnie mu w pamięć. Podczas czytania bezproblemowo wchodzimy wgłąb fabuły, przechodzimy przez życiowe trudy bohaterów. Przez całą lekturę towarzyszy nam lęk, obawa, niepokój o bezpieczeństwo postaci, których trudno okiełznać. Szczególnie Pawła. Jest to mężczyzna, o jakim zapewne marzą kobiety. Zupełnie nie rozumiem dlaczego. Z mojego punktu widzenia mamy tu do czynienia z człowiekiem nie stabilnym emocjonalnie, przy którym nie można czuć się swobodnie. Niejednokrotnie krzyczałam w myślach: "Majka! Uciekaj od niego!". O tak, książka wzbudza ogrom sprzecznych nie raz emocji. Z jednej strony poznajemy delikatną, czułą, romantyczną, troskliwą odsłonę Pawła, lecz z drugiej zimną, oschłą, niezrównoważoną... Zbyt wielki rollercoaster!
Tym, co wprawiło mnie w zdumienie i tutaj pokłony w stronę Ani to to, że ponad 300 stron jest zadrukowanych drobną czcionką! Wyobraźnia u autorki widać ma się świetnie a to jest radosny znak, ponieważ po drugiej części "Łowisk" możemy spodziewać się następnych wciągających i intrygujących powieści. Szanowna pisarko pisz, pisz jak najwięcej, ponieważ Twoje książki na prawdę są inne niż wszystkie, jakie dotychczas czytałam.
Za egzemplarz z całego serca dziękuję Ani Kasiuk.
Niestety to książka nie dla mnie. Niemniej jednak recenzję czytało mi się bardzo przyjemnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.