Przejdź do głównej zawartości

"Jabłoniowy sad. Rodzinne sekrety" Krystyna Mirek

Kilka miesięcy temu w moje ręce trafił pierwszy tom przepięknej serii zatytułowanej "Jabłoniowy sad" wychodzącej spod pióra Krystyny Mirek. Zachwyciłam się po raz kolejny twórczością tej autorki, zniknęłam w sadzie i dałam się ponieść... prawdziwemu życiu opisanemu w piękny niemalże magiczny sposób. Książka ruszyła w obieg i mam nadzieję, że jeszcze długo nie osiądzie na mojej półce. "Szczęśliwy dom" pozwolił mi przenieść się w nie tak daleko położony od mojego miejsca zamieszkania zakątek na ziemi, poznać bohaterów, których od pierwszych podrygów polubiłam. Po zakończeniu lektury z niecierpliwością oczekiwałam na kontynuację. Tydzień temu przekazałam książkę mamie a we mnie kształtować się zaczęło kilka słów na temat "Rodzinnych sekretów".

Jan i Helena Zagórscy to wyjątkowa para. Miłość dopadła ich w najmniej oczekiwanym momencie i na początku zrobiła więcej złego niż dobrego. Po latach widzą jakie błędy popełnili, jak powinni postąpić lecz już cofnąć niczego nie można, należy żyć dalej i poprosić o przebaczenie. Uczucie, jakie ich połączyło jest niezwykłe. Aby zbudować tak głęboką relację trzeba morza cierpliwości i chęci by tworzyć wspólny świat. Im się udało. Mają, jak już wiecie, córki. Julię, Gabrysię, Marylę, Anielę. Piękne kobiety, które biorąc przykład z ojca postanawiają zawalczyć o swoje marzenia, aby poprawić jakość swojego życia.

W życiu Zagórskich szykuje się sporo zmian. Kiedy dopada nas przeszłość nigdy nie jest łatwo. Tym bardziej, gdy domaga się aby dokonać wyboru. Przed taką właśnie sytuacją postawiony zostaje Jan. W tym momencie mamy szansę poznać Alfreda, który przyjeżdża do brata w najmniej oczekiwanym czasie. Czekał już zbyt długo, nadeszła pora aby wziąć to, co należy do niego. Gdy zapadnie decyzja nie będzie już odwrotu, trzeba więc dobrze wszystko przemyśleć i mieć na uwadze dobro wszystkich.

Bardzo zżyte ze sobą oraz z rodzicami córki wyczuwają w tym wszystkim okazję do wyszperania w sobie niezbadanych pokładów odwagi by tak na prawdę rozpocząć realizować marzenia. Cztery kobiety, cztery odmienne charaktery. Aniela, o której (w moim odczuciu) w tej pozycji jest najwięcej, jest samotnie wychowującą córeczkę Anię młodą matką. Dotychczas sądziła i uparcie broniła zdania, iż mężczyzna z jakim ma dziecko, nie jest odpowiednim materiałem na partnera życiowego ani tym bardziej na ojca. Teraz jednak coś się zmieniło. Gabriela walcząca o potomstwo, Julia napawająca się niezależnością, Maryla poszukująca odpowiedniego kandydata na ojca dla swoich synów... Czyż z takim towarzystwem można się nudzić?

"Jabłoniowy sad. Rodzinne sekrety" to kolejna dawka bardzo dobrej, przemyślanej literatury. Nie spotkamy tutaj nic przypadkowego, co można by określić mianem "dopełnienia fabuły na siłę". Książkę najlepiej połknąć za jednym zamachem, ponieważ wcześniejsze odłożenie z zamiarem "doczytam/poczytam później" grozi nie możnością skupienia uwagi na niczym innym. Bohaterowie są tak ciepli, sympatyczni mili, że niejednokrotnie miałam ochotę zawitać do tego pachnącego ciastem, wypełnionego miłością domem. Pozycja, jaką mam przyjemność Wam zaprezentować przytuliła, umiliła czas i sprawiła, że mam ochotę na więcej oraz rozpaczam, iż w serii "Jabłoniowy sad" pojawią się tylko trzy powieści.

Pokłony dla Krystyny Mirek, że ani na chwilę nie obniża lotów.

Miłej lektury!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zakochane Zakopane latem" Antologia

  Pierwsza Państwa myśl o Zakopanem to? Dajcie proszę znać w komentarzach, koniecznie. Mnie kojarzy się ono z górami i śniegiem. To tak na początek. Wydawnictwo Filia wypuszczając letnią antologię pt. „Zakochane Zakopane latem” chce zmienić to powszechne mam wrażenie (a może się mylę?) postrzeganie i pokazać inną twarz tego miasta i jego okolic. Być może jakaś część moich odbiorców czytała „Zakochane Zakopane” końcem ubiegłego roku. Jak pamiętamy punktem stycznym dla tamtych historii okazała się wygrana w konkursie czyli pobyt w Willi pod Jodłami. Świetny, ciepły, bardzo klimatyczny zbiór opowiadań. Niniejsza antologia nie jest kontynuacją, tworzy go prawie całkowicie inne grono autorów, ale jednak mają ze sobą coś wspólnego. Zakopane i Willę pod Jodłami. Agnieszka Lingas-Łoniewska, Dorota Milli, Magda Stachula, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz, Katarzyna Misiołek i Agnieszka Olejnik. Takie oto grono wysyła swoich bohaterów do Willi pod Jodłami. Dzieje się to w różn...

"Serce w obłokach" Magdalena Kordel.

Codzienna rutyna może przytłaczać. Zwłaszcza, gdy za oknem pada deszcz i niebo zasnute jest pierzyną chmur. Od czasu do czasu zdarzają się dni, kiedy brak chęci do działania. Czasem nawet trudno wykrzesać w sobie wiarę w to, że nazajutrz będzie lepiej. Takie chwile dotykają każdego. Także Klementyna, główna bohaterka serii „Miasteczko” Magdaleny Kordel, bez wątpienia również miewałaby takie dni. Pełne zniechęcenia. Miałaby je, gdyby nie Dobrochna, jej córka. Rezolutna, mądra dziewczynka, która na każde pytanie ma trafną i nader dojrzałą odpowiedź. Dzięki temu potrafi rozbawić największego ponuraka. „ Serce w obłokach” to książka, która zaczyna tętnić życiem właśnie dzięki Dobrochnie, ponieważ to ona nakłania Klementynę do przygarnięcia... sroki. Od tego momentu życie dziewczyn i ich najbliższych nabiera tempa. Sroka zwiastuje gości. Tak twierdzi Stara Anna. Rzeczywiście, nie trzeba długo czekać na potwierdzenie jej słów. Drzwi mieszkania Klementyny pozostają niemal przez cał...

"Najpiękniejszy sen" Katarzyna Michalak

  Nadszedł w końcu ten moment, w którym trzeba pożegnać kolejnych bohaterów. Na „Najpiękniejszy sen” musieliśmy poczekać dłużej, ale uważam, że było warto. Na serię składa się aż sześć tomów. Myślę, iż to dobra, wystarczająca liczba. Okładka ostatniej części tak jak w przypadku poprzednich, rozczulająca i słodka. A jak z treścią? Jak wiemy, życie bohaterów cyklu Mazurskiego nigdy nie rozpieszczało. To ludzie z przeszłością, do której będą musieli dopisać jeszcze nie jedno zanim trochę odetchną i zobaczą przed sobą mniej wyboistą drogę. Historia „Najpiękniejszego snu” rozpoczyna się tak, żeby czytelnik nie był w stanie odłożyć lektury na później. 24 grudnia. Do dworku w Marcinkach w opłakanym stanie dociera wyczekiwany Sergiej z małą dziewczynką w ramionach. Mężczyzna nie ma możliwości wyjaśnienia sytuacji. Chwilę później zaczyna walkę o swoje życie, w domu pozostawiając mocno zdezorientowanych przyjaciół i rodzinę. Pierwszą myślą, która przychodzi do głowy Magdzie, żonie Sergiej...