Przejdź do głównej zawartości

"Awaria małżeńska" Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz

Od zawsze wiadomo, że matka w życiu niemowlęcia jest number one a i później niewiele się w tej kwestii zmienia. Kto lepiej zrozumie niż mama? Wiadomo, nikt. Nawet najwspanialszy ojciec. Z myślami o rodzicielce przeważnie łączą się takie słowa jak: delikatność i subtelność. Ona ma szósty zmysł i potrafi w mig odgadnąć potrzeby dziecka gdy ono jeszcze nie mówi. Mało tego! Kobiety umieją rozróżnić płacz swego maleństwa. W zajęciach domowych są nie rzadko bez konkurencyjne, uważają, że one wszystko zrobią najlepiej. Sprzątanie? Ona to zrobi lepiej. Gotowanie? Tak samo, a o opiece nad dziećmi nawet nie ma co wspominać bo to wiadomo. Krótko mówiąc po przyjściu na świat pierwszego dziecka, mężczyzna zostaje odsunięty. A to wielki błąd ponieważ....

"Czasem wystarczy potrącić kota, by życie stanęło na głowie"...

a wtedy może się okazać, że to mężczyzna będzie zmuszony zamienić się w kurę domową, ale jak ma tego dokonać skoro nigdy nie musiał nic robić, wszystko miał gotowe? 

W skutek wypadku do szpitala z niewielkimi obrażeniami trafiają dwie kobiety, dwie matki. Justyna i Ewelina. Świat staje na głowie, lecz nie tylko dla nich a także dla ich mężów a może przede wszystkim dla facetów, którzy chcąc nie chcąc (bardziej to drugie) muszą zająć się przez ten czas dziećmi. W końcu kobiety same pociech nie spłodziły. Dotychczas podział obowiązków wszyscy doskonale wiedzą jaki był, więc pora aby role się odwróciły. Mężczyźni muszą nauczyć się gotować, sprzątać, spełniać zachcianki swoich dzieci. Tatusiowie chodzą na wywiadówki, odrabiają lekcje i mają mnóstwo cierpliwości do potomstwa!Muszą po prostu stanąć na wysokości zadania i sprostać. Robić wszystko tak, aby dzieci nie miały powodu do narzekania. Wiecie co jeden musi robić? Prasować ubrania tuż przed tym jak pociechy je założą. Nie ma zmiłuj. Mama tak nauczyła tata musi kontynuować "tradycję" :)  Początkowo, wiadomo, są przerażeni nawałem spraw domowych, które muszą pogodzić z pracą zawodową lecz później, stopniowo zaczyna do nich docierać, że to nie jest aż tak trudne. Mało tego, cieszą się, że mogą spędzić czas z dziećmi, dostrzegają jakie to istotne. Obaj bohaterowie dzięki temu, iż mają okazję się zapoznać, później jest już im raźniej, dzielą się przemyśleniami tymczasowych samotnych ojców, plotkują. Podobnie Ewelina i Justyna a przyjaźń, którą zawarły, wyjdzie poza mury szpitala. A co na to wszystko dzieci? Olga i Emilka mają nie jednokrotnie niezły ubaw z ojców, są koleżankami, więc wymieniają się poglądami. Czy jest im źle bez matek?

Wspaniale jest wejść w męski świat, zobaczyć jak sobie radzą ojcowie podczas trudnych sytuacji, w których kobieta raz dwa znajdzie rozwiązanie. "Awaria małżeńska" jest książką, jaką chciałam przeczytać odkąd tylko zaczęły się pojawiać informacje na jej temat. Jestem pod ogromnym wrażeniem doskonałego połączenia dwóch pisarek. Zrobiły to po mistrzowsku. Wyszła im przezabawna, mądra a chwilami wzruszająca i słodka powieść. Natasza Socha i Magdalena Witkiewicz postarały się o to aby pozycja ta była prawdziwa. Panie wyciągnęły takie sytuacje, które są znane wszystkim kobietom, doprawiły humorem i wyszedł rewelacyjny tytuł! Jeszcze nigdy podczas czytania tyle razy nie wybuchnęłam śmiechem. Mam swoje ulubione fragmenty, jakie wysyłałam do znajomych aby podsycić ich ciekawość na ową lekturę. Dzięki czemu mam nadzieję, że lada chwila książka ruszy w obieg bo na prawdę nie zasługuje na stanie na półce. Ona musi być czytana! 

"- Nie wiem gdzie jest kawa zbożowa dla dzieci - burknął Mateusz przez telefon.
Justyna przewróciła oczami. 
- W szafce po prawej stronie, w amarantowej puszce.
- Nie ma. Patrzę i nie ma. 
- Jest. Stoisz na wprost zlewu?
- Tak.
- Szafka po prawej stronie. Dolna.
- Wiem, gdzie jest prawa strona. - Mateusz wydawał się być zniecierpliwiony.
Justyna z trudem opanowała chęć, by na niego wrzasnąć. Ale przecież jest połamana, obolała i dodatkowe nerwy tylko by jej zaszkodziły.
- Cudownie. To teraz zerknij na półkę. Widzisz herbatki?
- Tak. Jaśminowa, rumiankowa i coś tam jeszcze. 
- Obok stoi amarantowa puszka.
- Nie ma. 
- A co stoi???
- Czerwony okrągły pojemnik"

No to się dogadali. Miłego czytania :)

Za egzemplarz do recenzji dziękuję pani Nataszy Socha oraz wydawnictwu Filia.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Czerwień jarzębin" Katarzyna Michalak

Zło nie śpi, czai się, czeka na odpowiednią chwilę, by zaatakować. 
"Czerwień jarzębin" to druga część nowej serii popularnej autorki. Katarzyna Michalak ma na swoim koncie szereg książek, które podbiły serca czytelniczek. Nowy cykl jest mroczny, tajemniczy. Podczas czytania zarówno "Leśnej Polany" jak i "Czerwieni jarzębin" niemożliwością jest zepchnięcie lęku, który pojawia się w nas samoistnie wraz z rozpoczęciem lektury. Lubicie takie książki? Może warto rozważyć zakup tych pozycji?
Gabrysi grozi niebezpieczeństwo. Kobieta nie może odetchnąć z ulgą i zamieszkać w wymarzonym domku, który przecież ma na własność. Jej najbliżsi usiłują zrobić wszystko, by ochronić kruchą Gabrielę, tylko czy zdążą? Kobieta nagle, zupełnie nieoczekiwanie, znika. Przyjaciele odchodzą od zmysłów. W ich głowach pojawia się tylko jedno pytanie: czy kobieta jeszcze żyje? Zło nie odpuszcza, a pod "złem" kryje się Kuchta, człowiek, przez którego bracia Prado zaznali na zi…

"Kropla zazdrości, morze miłości" Natalia Sońska PREMIEROWO

Kiedy ból po stracie ukochanej osoby zabiera nam radość i chęć życia, dobrze mieć obok siebie ludzi, którzy nie pozwolą, abyśmy zatracali się w żałobie...
Kinga straciła sens istnienia, najdroższy jej sercu mężczyzna odszedł na zawsze. Pozostawił piękne wspomnienia, które, niestety są tylko obrazami w głowie dziewczyny. Już nigdy nie staną się rzeczywistością. Jest jeszcze coś, co jej po nim zostało. Rozwijające się pod sercem nowe życie. Ono już do końca przypominać będzie Kindze o wspaniałym, oddanym Danielu. Przyjaciółka Kingi, Hania, robi wszystko, aby choć na sekundę na zbolałej twarzy zatańczył cień uśmiechu. Nie jest to z wiadomych przyczyn proste. Dotychczas życie Hani było piękne. Zakochana z wzajemnością pielęgnowała życie rodzinne, w które wkroczyła wiążąc się z Wiktorem. Dziennikarka odnosi wrażenie, że do pełni szczęścia potrzebuje tylko narzeczonego oraz jego przybranych pociech. Z radością spędza czas na zabawach z Mikołajem i Oliwią. Chociaż dzieci nie zwracają się do n…

"Obudź się Kopciuszku" Natalia Sońska PRZEDPREMIEROWO

Każda pora roku ma swoje plusy i minusy. Osnuty śniegiem krajobraz niewątpliwie należy do plusów zimy, lecz oblodzone chodniki już nie nastawiają nas optymistycznie. Upalne lato również zbiera grono zwolenników, znajdą się także zimoluby, które będą z niecierpliwością oczekiwać zimy. Z wiosną i jesienią jest podobnie... Jeżeli tę recenzję czytają zakochani w lecie, ostrym, mocnym słońcu, może czas odczarować trochę zimę? I zaprzyjaźnić się z nią? Podarować jej szansę? Dostrzec w niej uroki, których dotychczas nie widzieliśmy, bądź widzieć nie chcieliśmy. Jedno jest pewne! z najnowszą książką Natalii Sońskiej nie tylko polubicie zimę, spojrzycie na nią przychylniejszym okiem! Zapragniecie jej natychmiastowo! Ponieważ z tą porą roku nie musi łączyć się tylko śnieg, przeszkadzające zaspy, kilkustopniowy mróz. Przekonajmy się, że zimą mogą dziać się Cuda, właśnie przez gigantyczne C.

Znana nam już z dwóch pięknych powieści młoda Autorka powraca z publikacją "Obudź się Kopciuszku"…