Przejdź do głównej zawartości

"Jeżynowa zima" Sarah Jio


Wydawca: Między słowami.
Premiera pierwszego wydania: 31.10.2012 
Numer wydania: II
Ilość stron: 320
ISBN: 978-83-240-2588-6
Język oryginału: Angielski

Podczas czytania zawsze układam w głowie wypowiedź, którą wpiszę na bloga. Zazwyczaj jest dobra (w moim mniemaniu) a później pojawiają się coraz to nowsze propozycje i pierwsza skutecznie zostaje zatarta. A więc teraz myślę, myślę i... wiem!

Z jednej strony śledzimy wydarzenia z roku 1933 i nagły atak zimy w maju. Totalne zaskoczenie dla mieszkańców Seattle. Vera samotnie wychowuje synka. Tak wybrała, taką podjęła decyzję i chociaż są momenty, w których zastanawia się jakby było gdyby zdecydowała inaczej i pozwoliła sobie pomóc, dzielnie usiłuje sprostać wszystkim obowiązkom. Pracuje jako sprzątaczka w hotelu i szczerze powiedziawszy ledwie wiąże koniec z końcem. Pewnej nocy zostawia syna samego i udaje się do pracy nie wiedząc, że kiedy wróci nic już nie będzie takie samo..

Z drugiej Claire, ceniona dziennikarka, żona. Kobieta rok temu straciła dziecko. Nadal nie może się z tym pogodzić, co więcej mąż obwinia ją o tą tragedię, bo gdyby nie wyszła biegać... Poznajemy ją pewnego poranka kiedy miasto pokryła gruba warstwa białego puchu. W maju. Tak samo jak w 1933 roku. Szef Claire uważa, że jest to świetny materiał na artykuł. Dziennikarka nie podziela jego optymizmu, ponieważ pogoda nie jest atrakcyjnym tematem na tekst do gazety. Jednak z pomocą koleżanki odnajduje w internecie wiadomości o niespodziewanym ataku zimy sprzed lat a również zagadkową historię Daniela Ray'a, który zaginął w śnieżną noc. Słodka buzia malucha przypomina dziewczynie o własnej stracie. Claire nie wie jeszcze jak bardzo ta historia zmieni jej życie i jej rodziny...

Sarah Jio przedstawia sylwetki dwóch kobiet, które wiele łączy. Wraz z Verą przeżywamy strach o dziecko i  tęsknotę za nim a z Claire próbujemy pogodzić się ze stratą maleństwa. Sądzę, że ta książka będzie świetnie, dogłębnie zrozumiana przez matki. Gdy dziennikarka dotarła do końca sprawy... byłam zdumiona co  odkryła. Jestem pod ogromnym wrażeniem pani Jio, która świetnie budowała napięcie i nie pozwoliła domyślić się jaki będzie koniec historii. Z całego serca polecam Wam tę pozycję mając nadzieję, że wzbudzi w Was takie emocje, jakie wzbudziła we mnie. 

Moja ocena 10/10.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Konkurs! Konkurs! Konkurs!

Wraz z wydawnictwem Czwarta Strona mam przyjemność zorganizować dla Was konkurs, w którym do wygrania jest wyjątkowa powieść. "Garść pierników, szczypta miłości" Natalii Sońskiej to książka z fabułą obsadzoną w okresie zimowym, mikołajkowym, tuż przed Bożym Narodzeniem. Będzie pomocna w złapaniu oddechu podczas takich upałów, jakie panują za oknem!  Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie. Podaruj sobie szansę na przeczytanie  debiutanckiej powieści Natalii Sońskiej! Nie będziesz żałowała :) Jeśli masz wątpliwości czy jest to lektura dla Ciebie lub po prostu chciałabyś dowiedzieć się o niej trochę więcej, serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji: Klik Zasady konkursu: 1. Organizatorem konkursu jest Książka Non Stop i wydawnictwo Czwarta Strona.  2. Konkurs trwa od 08.08 do 22.08.  3. Wygrywa jedna osoba.  4. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania.  5. Wyniki  zostaną podane kilka dni od zakończenia konkursu. 6. Wysyłka...

"Jakby jutra miało nie być" Monika Wilgocka

  Tę książkę przeczytałam dzięki współpracy z serwisem Lubimy czytać i Wydawnictwem Filia. Dziękuję. Dziesięć lat to bardzo długo. Skoro w ciągu minuty bądź kilku życie może się drastycznie zmienić, to co dopiero przez dziesięć LAT? Cofam się myślami do grudnia 2015 roku, i idę w przód. Wyświetla mi się obraz wszystkich pięknych i smutnych sytuacji. Trzeba było kogoś pożegnać, ale i dane było kogoś powitać. Patrzyłam na zmieniający się świat i ludzi wokół. Wiem jedno. Nie chciałabym tego przespać. Ale główna bohaterka powieści również nie chciała... Życie Alicji i jej bliskich zatrzymało się. Nikt nie wiedział, czy kobieta się obudzi i kiedy to nastąpi. Wszyscy czekali, mieli nadzieję, ale też musieli żyć w miarę możliwości normalnie. Dzieci rosły pod opieką ojca, który próbował ułożyć sobie codzienność... Czy mu się to udało? I nagle pewnego dnia do świata wraca Alicja. Wyobrażacie sobie ten szok? Niedowierzanie? Przed kobietą walka. O sprawność i zdrowie a także o miejs...

"Szepty jesieni" Magdalena Kordel

  Trzecia, ostatnia, część serii Przystań Śpiących Wiatrów. Bardzo nastrojowa, małomiasteczkowa trylogia, której dwie pierwsze tomy przeczytałam ze sporym zaangażowaniem. „Szepty jesieni” już nie zdobyły, niestety, mojej sympatii. Na pewno za taką a nie inną ocenę odpowiada fakt, że zupełnie nie interesuje mnie ezoteryka, którą para się bohaterka. No cóż, każdy ma prawo do własnego zdania, prawda? To co zapamiętam z serii to na pewno relacje między bohaterami. Zdarzało mi się im chwilami zazdrościć. Na prawdę są ze sobą zżyci. Zwłaszcza rodzeństwo. Najmłodsza z sióstr Saganek, Julia, jak już wspomniałam wyżej, zajmuje się tarotem. Gdy dziewczyna dostaje się na warsztaty gdzie tematem przewodnim ma być właśnie ezoteryka, nie posiada się ze szczęścia. Niestety euforia szybko zostaje uciszona. Warsztaty nie dochodzą do takiego skutku, jak można byłoby sobie życzyć, ale Julka wraz z grupą poznanych tam ludzi, postanawia jakoś zagospodarować urlop. Takim właśnie sposobem ur...