Przejdź do głównej zawartości

"Owoc granatu. Powroty" Maria Paszyńska

 

Za mną kolejna bardzo dobra seria. Cztery tomy historii sióstr Łukowskich. Cztery tomy porywającej opowieści o ludzkich losach w czasach trudnych i niepewnych. Maria Paszyńska bez wątpienia stanęła na wysokości zadania. Jej bohaterki są w pełni realistyczne, nie przekoloryzowane pod żadnym kątem. Fabuła chwilami przyprawia o dreszcze na całym ciele. Cykl „Owoc granatu” to lektura, którą się pożera z wypiekami na twarzy i chociaż wydaje się, że finał jest jasny, nic bardziej mylnego. Paszyńska oddaje w ręce czytelników powieści świetnie przemyślane i spójne.


W ostatnim tomie serii losy sióstr ponownie się łączą. Elżbieta z córką Anną za namową męża ucieka do Paryża z ogarniętego rewolucją Iranu. Tam pod swój dach przygarnia je Stefania wraz z mężem, Jędrzejem. Niestety przeszłość wciąż nie pozwala na swobodny oddech. Wspomnienia nie dają spokojnie zasnąć. Elżbieta nie rozumie zachowań siostry, a szwagier przeraża ją coraz bardziej. Zupełnie inaczej sprawa wygląda z małą Anną. Ona niemal od pierwszych chwil darzy wujostwo ogromną sympatią.

W tamtym miejscu historia sióstr jednak się nie kończy. Kobiety, we trójkę, decydują się na powrót do Ojczyzny. W ten sposób odłączają się od Jędrzeja. Elżbieta przyjmuje z ulgą fakt, że szwagier nie zjawia się w dniu wyjazdu, by do nich dołączyć. Stefania wciąż ma nadzieję na powrót męża. Obie mają nadzieję na spokojne życie w swoim kraju.

Czy te pragnienia są do zrealizowania?


Polecam czytać w następującej kolejności:

1. „Owoc granatu. Dziewczęta wygnane”,

2. „Owoc granatu. Kraina snów”,

3. „Owoc granatu. Świat w płomieniach”,

4. „Owoc granatu. Powroty”.


Jak dobrze wiemy nie wszystkie serie są napisane tak, że trzeba czytać je tak jak były wydane. Niektóre łączą się bardzo lekko, wręcz tylko muskają. W tym przypadku chronologia jest naprawdę bardzo, bardzo ważna. Jeśli będziecie czytać to proszę tylko w powyższej kolejności.

Komentarze

  1. I mnie podobała się ta seria.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bardzo miło, jest nas już dwie a zapewne jakby popytać to i cała rzesza się znajdzie :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Zakochane Zakopane latem" Antologia

  Pierwsza Państwa myśl o Zakopanem to? Dajcie proszę znać w komentarzach, koniecznie. Mnie kojarzy się ono z górami i śniegiem. To tak na początek. Wydawnictwo Filia wypuszczając letnią antologię pt. „Zakochane Zakopane latem” chce zmienić to powszechne mam wrażenie (a może się mylę?) postrzeganie i pokazać inną twarz tego miasta i jego okolic. Być może jakaś część moich odbiorców czytała „Zakochane Zakopane” końcem ubiegłego roku. Jak pamiętamy punktem stycznym dla tamtych historii okazała się wygrana w konkursie czyli pobyt w Willi pod Jodłami. Świetny, ciepły, bardzo klimatyczny zbiór opowiadań. Niniejsza antologia nie jest kontynuacją, tworzy go prawie całkowicie inne grono autorów, ale jednak mają ze sobą coś wspólnego. Zakopane i Willę pod Jodłami. Agnieszka Lingas-Łoniewska, Dorota Milli, Magda Stachula, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz, Katarzyna Misiołek i Agnieszka Olejnik. Takie oto grono wysyła swoich bohaterów do Willi pod Jodłami. Dzieje się to w różn...

"Serce w obłokach" Magdalena Kordel.

Codzienna rutyna może przytłaczać. Zwłaszcza, gdy za oknem pada deszcz i niebo zasnute jest pierzyną chmur. Od czasu do czasu zdarzają się dni, kiedy brak chęci do działania. Czasem nawet trudno wykrzesać w sobie wiarę w to, że nazajutrz będzie lepiej. Takie chwile dotykają każdego. Także Klementyna, główna bohaterka serii „Miasteczko” Magdaleny Kordel, bez wątpienia również miewałaby takie dni. Pełne zniechęcenia. Miałaby je, gdyby nie Dobrochna, jej córka. Rezolutna, mądra dziewczynka, która na każde pytanie ma trafną i nader dojrzałą odpowiedź. Dzięki temu potrafi rozbawić największego ponuraka. „ Serce w obłokach” to książka, która zaczyna tętnić życiem właśnie dzięki Dobrochnie, ponieważ to ona nakłania Klementynę do przygarnięcia... sroki. Od tego momentu życie dziewczyn i ich najbliższych nabiera tempa. Sroka zwiastuje gości. Tak twierdzi Stara Anna. Rzeczywiście, nie trzeba długo czekać na potwierdzenie jej słów. Drzwi mieszkania Klementyny pozostają niemal przez cał...

"Najpiękniejszy sen" Katarzyna Michalak

  Nadszedł w końcu ten moment, w którym trzeba pożegnać kolejnych bohaterów. Na „Najpiękniejszy sen” musieliśmy poczekać dłużej, ale uważam, że było warto. Na serię składa się aż sześć tomów. Myślę, iż to dobra, wystarczająca liczba. Okładka ostatniej części tak jak w przypadku poprzednich, rozczulająca i słodka. A jak z treścią? Jak wiemy, życie bohaterów cyklu Mazurskiego nigdy nie rozpieszczało. To ludzie z przeszłością, do której będą musieli dopisać jeszcze nie jedno zanim trochę odetchną i zobaczą przed sobą mniej wyboistą drogę. Historia „Najpiękniejszego snu” rozpoczyna się tak, żeby czytelnik nie był w stanie odłożyć lektury na później. 24 grudnia. Do dworku w Marcinkach w opłakanym stanie dociera wyczekiwany Sergiej z małą dziewczynką w ramionach. Mężczyzna nie ma możliwości wyjaśnienia sytuacji. Chwilę później zaczyna walkę o swoje życie, w domu pozostawiając mocno zdezorientowanych przyjaciół i rodzinę. Pierwszą myślą, która przychodzi do głowy Magdzie, żonie Sergiej...