Okres nastoletni dla każdego znaczy coś innego. Jeden będzie ten czas wspominał z łobuzerskim uśmiechem, drugi wzruszy ramionami i bąknie "było, minęło". Ile ludzi, tyle poglądów, przemyśleń, historii.
Eden to nie wyróżniająca się z tłumu nastolatka. Po rozwodzie rodziców zamieszkała z matką a ojciec zniknął. Radzą sobie, nie można powiedzieć, że nie. Dziewczyna wiedzie normalne życie. Ma przyjaciół, na pewno wychodzi na imprezy, bawi się. Wszystko ulega zmianie kiedy o istnieniu córki przypomina sobie jej tata mieszkający teraz w Kalifornii jakby tego było mało... z nową rodziną. Zupełnie nieoczekiwanie Dave zaprasza Eden do Portland, chce aby dziewczyna przyjechała do niego na wakacje. Co się kryje za taką inicjatywą? Czy na pewno wyszła ona od ojca Eden?
Główna bohaterka, wbrew wszelkim obawom, decyduje się na wyjazd. Powodem takiej a nie innej decyzji staje się chęć poznania nowych miejsc. W tym momencie nie jest dla niej ważne, że będzie mogła odbudować relacje z ojcem. W Los Angeles czeka ją wiele przygód, o jakich nigdy nie śniła. Zaraz po przyjeździe przeżywa pierwszy szok: o tym, że nowa żona Dave'a ma dzieci, wiedziała ale podejrzewała, iż będą to maluchy, które przyjdzie jej niańczyć. Rzeczywistość zaskakuje ją bardzo, kiedy dowiaduje się, że przyjdzie jej mieszkać pod jednym dachem z nastoletnimi chłopcami. Czy może być gorzej?
W mieście, gdzie tyle się dzieje, ludzie imprezują na okrągło, które nigdy nie śpi tego lata Eden przeżyje coś zaskakującego, coś, co nie powinno nigdy mieć miejsca. Tak się jednak dzieje. My wiemy, mamy świadomość, że tak nie wolno, że to nie moralne, bez przyszłości a jest i nie potrafimy z tego zrezygnować. Dopada nas w najmniej spodziewanym momencie. Jedno jest pewne. Główna bohaterka swój nastoletni okres zapamięta do końca życia, ponieważ takich uczuć, rozterek nie można puścić w niepamięć. Dziewczyna zmienia się nie do poznania pod wpływem nowych przyjaciół. Z ułożonej Eden coraz mniej pozostaje.

"Czy wspominałam, że Cię kocham" to pierwsza część serii Dimily. Powieść dla nastolatek napisana przez nastolatkę. Spędziłam z tą książką miły czas i jestem ciekawa kontynuacji. Jednakże fabuła mnie nie porwała, akcja powieści toczy się głównie na imprezach, na których bohaterowie nie stronią od alkoholu, narkotyków - te tematy nie za bardzo mnie kręcą. Wbrew tym wszystkim odczuciom, chciałabym sprawdzić jaki pomysł ma tak młoda pisarka na następne części. Tę pozycję polecam przede wszystkim nastolatkom, które zapewne zachwycą się pierwszą książką Estelle Maskame i z niecierpliwością będą oczekiwały "Czy wspominałam, że Cię potrzebuję".
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję wydawnictwu Feeria Young.
Eden to nie wyróżniająca się z tłumu nastolatka. Po rozwodzie rodziców zamieszkała z matką a ojciec zniknął. Radzą sobie, nie można powiedzieć, że nie. Dziewczyna wiedzie normalne życie. Ma przyjaciół, na pewno wychodzi na imprezy, bawi się. Wszystko ulega zmianie kiedy o istnieniu córki przypomina sobie jej tata mieszkający teraz w Kalifornii jakby tego było mało... z nową rodziną. Zupełnie nieoczekiwanie Dave zaprasza Eden do Portland, chce aby dziewczyna przyjechała do niego na wakacje. Co się kryje za taką inicjatywą? Czy na pewno wyszła ona od ojca Eden?
Główna bohaterka, wbrew wszelkim obawom, decyduje się na wyjazd. Powodem takiej a nie innej decyzji staje się chęć poznania nowych miejsc. W tym momencie nie jest dla niej ważne, że będzie mogła odbudować relacje z ojcem. W Los Angeles czeka ją wiele przygód, o jakich nigdy nie śniła. Zaraz po przyjeździe przeżywa pierwszy szok: o tym, że nowa żona Dave'a ma dzieci, wiedziała ale podejrzewała, iż będą to maluchy, które przyjdzie jej niańczyć. Rzeczywistość zaskakuje ją bardzo, kiedy dowiaduje się, że przyjdzie jej mieszkać pod jednym dachem z nastoletnimi chłopcami. Czy może być gorzej?
W mieście, gdzie tyle się dzieje, ludzie imprezują na okrągło, które nigdy nie śpi tego lata Eden przeżyje coś zaskakującego, coś, co nie powinno nigdy mieć miejsca. Tak się jednak dzieje. My wiemy, mamy świadomość, że tak nie wolno, że to nie moralne, bez przyszłości a jest i nie potrafimy z tego zrezygnować. Dopada nas w najmniej spodziewanym momencie. Jedno jest pewne. Główna bohaterka swój nastoletni okres zapamięta do końca życia, ponieważ takich uczuć, rozterek nie można puścić w niepamięć. Dziewczyna zmienia się nie do poznania pod wpływem nowych przyjaciół. Z ułożonej Eden coraz mniej pozostaje.

"Czy wspominałam, że Cię kocham" to pierwsza część serii Dimily. Powieść dla nastolatek napisana przez nastolatkę. Spędziłam z tą książką miły czas i jestem ciekawa kontynuacji. Jednakże fabuła mnie nie porwała, akcja powieści toczy się głównie na imprezach, na których bohaterowie nie stronią od alkoholu, narkotyków - te tematy nie za bardzo mnie kręcą. Wbrew tym wszystkim odczuciom, chciałabym sprawdzić jaki pomysł ma tak młoda pisarka na następne części. Tę pozycję polecam przede wszystkim nastolatkom, które zapewne zachwycą się pierwszą książką Estelle Maskame i z niecierpliwością będą oczekiwały "Czy wspominałam, że Cię potrzebuję".
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję wydawnictwu Feeria Young.
Książka bardzo mi się podobała, była lekka ale miała w sobie ,,to coś".
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny tom :)
:)
OdpowiedzUsuń