Przejdź do głównej zawartości

„Do zakochania jeden rok” Joanna Szarańska.



Zojka po raz drugi rozbawia swoją wyjątkową umiejętnością pakowania się w kłopoty, ale też przy okazji rozczula niezwykłą wrażliwością. Gdy coś zagraża bliskiej jej osobie potrafi walczyć jak lwica. Wtedy nie ma dla niej rzeczy niemożliwych.

Kiedy główna bohaterka biega w poszukiwaniu tematu na kolejny tekst do gazety, niespodziewanie znika … babunia Łyczakowa. Przerażona Zojka, która doskonale ją zna i wie, do czego staruszka jest zdolna, nie zamierza bezczynnie czekać na powrót babci. Zaczyna działać. Na dobrą sprawę to tylko ona przejęła się zniknięciem starszej pani, ponieważ reszta rodziny zgodnie twierdzi, że skoro „wyszła to i wróci”, a policja... cóż akurat w myślach aspiranta Chochołka króluje ktoś inny, niż zaginiona. Aby ratować babunię, Zojka nie cofnie się przed niczym. Zostaje klientką biura matrymonialnego, skosztuje karpackiej kuchni a nawet jest gotowa na napaść!

Jak się okazuje, podczas poszukiwań Zojka doświadczy wielu przygód, o których nie będzie potrafiła prędko zapomnieć.

Joanna Szarańska po raz drugi zaprasza nas w progi domku babuni Łyczakowej, która, mogłoby się wydawać, że zawsze, poczęstuje herbatą i uraczy miłą pogawędką. Niestety nie tym razem. Pisarka postanowiła nas zaskoczyć. Teraz poszukamy staruszki zamiast zasiąść z nią do stołu.

Do zakochania jeden rok” to tytuł pełen ciepła i uśmiechu ale chwilami mrożący krew w żyłach. Czytelnik już od pierwszych podrygów z książką zostaje wciągnięty w głąb wydarzeń i z zaangażowaniem śledzi akcję, która z każdą chwilą nabiera tempa. Przy okazji tej lektury przekonamy się, że wiek nie gra żadnej roli, kłamstwo zawsze wyjdzie na jaw i zadamy sobie pytanie, czy naprawdę warto bezwzględnie rzucać się w ramiona drugiej osoby. Ponadto Joanna Szarańska osadza swoją historię w mieście i miasteczkach, do których jeszcze w literackim świecie nie zawitałam. To też sprawia, że jej powieści są wyjątkowe.

Polecam!

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Konkurs! Konkurs! Konkurs!

Wraz z wydawnictwem Czwarta Strona mam przyjemność zorganizować dla Was konkurs, w którym do wygrania jest wyjątkowa powieść. "Garść pierników, szczypta miłości" Natalii Sońskiej to książka z fabułą obsadzoną w okresie zimowym, mikołajkowym, tuż przed Bożym Narodzeniem. Będzie pomocna w złapaniu oddechu podczas takich upałów, jakie panują za oknem!  Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie. Podaruj sobie szansę na przeczytanie  debiutanckiej powieści Natalii Sońskiej! Nie będziesz żałowała :) Jeśli masz wątpliwości czy jest to lektura dla Ciebie lub po prostu chciałabyś dowiedzieć się o niej trochę więcej, serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji: Klik Zasady konkursu: 1. Organizatorem konkursu jest Książka Non Stop i wydawnictwo Czwarta Strona.  2. Konkurs trwa od 08.08 do 22.08.  3. Wygrywa jedna osoba.  4. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania.  5. Wyniki  zostaną podane kilka dni od zakończenia konkursu. 6. Wysyłka...

"Szepty jesieni" Magdalena Kordel

  Trzecia, ostatnia, część serii Przystań Śpiących Wiatrów. Bardzo nastrojowa, małomiasteczkowa trylogia, której dwie pierwsze tomy przeczytałam ze sporym zaangażowaniem. „Szepty jesieni” już nie zdobyły, niestety, mojej sympatii. Na pewno za taką a nie inną ocenę odpowiada fakt, że zupełnie nie interesuje mnie ezoteryka, którą para się bohaterka. No cóż, każdy ma prawo do własnego zdania, prawda? To co zapamiętam z serii to na pewno relacje między bohaterami. Zdarzało mi się im chwilami zazdrościć. Na prawdę są ze sobą zżyci. Zwłaszcza rodzeństwo. Najmłodsza z sióstr Saganek, Julia, jak już wspomniałam wyżej, zajmuje się tarotem. Gdy dziewczyna dostaje się na warsztaty gdzie tematem przewodnim ma być właśnie ezoteryka, nie posiada się ze szczęścia. Niestety euforia szybko zostaje uciszona. Warsztaty nie dochodzą do takiego skutku, jak można byłoby sobie życzyć, ale Julka wraz z grupą poznanych tam ludzi, postanawia jakoś zagospodarować urlop. Takim właśnie sposobem ur...

"Serce w obłokach" Magdalena Kordel.

Codzienna rutyna może przytłaczać. Zwłaszcza, gdy za oknem pada deszcz i niebo zasnute jest pierzyną chmur. Od czasu do czasu zdarzają się dni, kiedy brak chęci do działania. Czasem nawet trudno wykrzesać w sobie wiarę w to, że nazajutrz będzie lepiej. Takie chwile dotykają każdego. Także Klementyna, główna bohaterka serii „Miasteczko” Magdaleny Kordel, bez wątpienia również miewałaby takie dni. Pełne zniechęcenia. Miałaby je, gdyby nie Dobrochna, jej córka. Rezolutna, mądra dziewczynka, która na każde pytanie ma trafną i nader dojrzałą odpowiedź. Dzięki temu potrafi rozbawić największego ponuraka. „ Serce w obłokach” to książka, która zaczyna tętnić życiem właśnie dzięki Dobrochnie, ponieważ to ona nakłania Klementynę do przygarnięcia... sroki. Od tego momentu życie dziewczyn i ich najbliższych nabiera tempa. Sroka zwiastuje gości. Tak twierdzi Stara Anna. Rzeczywiście, nie trzeba długo czekać na potwierdzenie jej słów. Drzwi mieszkania Klementyny pozostają niemal przez cał...