Udało się! Wygrałam pakiet świątecznych powieści od Wydawnictwa Filia i jakoś tak spontanicznie sięgnęłam po „Podziękuję za święta”. Miałam przeświadczenie, że pójdzie płynnie i przyjemnie. Trochę racji miałam.
Ada postanawia w to Boże Narodzenie odwiedzić swoją mamę, z którą nie dość, że nie widziała się bardzo długo, to wspomnienia, jakie ma z nią nie są pozytywne. Jej wybór wzbudza spore emocje w Marii (była teściowa Ady). Dziewczyna, wraz z dwójką swoich pociech, rusza w podróż. Jest odważna... jechać TAKIM samochodem (przekonacie się o czym mówię czytając historię)... po drodze dołączają do nich autostopowicze a auto, cóż, w końcu odmawia posłuszeństwa. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że mają gdzie przenocować... i to zatrzymanie przynosi dużo dobrego i na pewno ma szansę wiele zmienić...
Kiedy czytałam „Podziękuję za święta” nie mogłam uwierzyć, że to książka od Wydawnictwa Filia. Przecież Państwo zawsze robicie (dobrą) korektę? Co tu się wydarzyło, że powieść wygląda, jakby wyszła jej kompletnie pozbawiona? Jeśli chodzi o fabułę... szkoda, iż w moim odczuciu została potraktowana powierzchownie. Zabrakło czasu czy pomysłu? Miała, według mnie, spory potencjał, który nie został wykorzystany. Pewnie szybko o niej zapomnę, ale do książek Pani Gabrieli jeszcze prawdopodobnie wrócę, bo przepadam za jej piórem, a „Podziękuję za święta”... potraktuję jako wypadek przy pracy...

Komentarze
Prześlij komentarz