Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Agnieszka Jeż

"Kim naprawdę jestem" Agnieszka Jeż

  Jakiś czas temu dotarła do mnie paczka z Wydawnictwa Filia, w której kryły się dwie książki. „Warszawski niebotyk” i właśnie „Kim naprawdę jestem”. Musiały chwilę poczekać, gdyż choroba odebrała mi ochotę do czytania przede wszystkim takich bardziej wymagających lektur. Ale jak już chwyciłam za nowość od Pani Agnieszki Jeż – przepadłam. Chociaż, szczerze muszę przyznać, nie przeczytałam za jednym zamachem. To bardzo, bardzo, BARDZO emocjonalna fabuła. Co chwilę chwytała mnie za serce. Trudno żeby wojenna treść powieści była łatwa. Tutaj również tak nie jest. Jednak autorce z takim warsztatem literackim udało się zachować lekkość przekazu. Niebywałe a możliwe. Najpierw pracę u Państwa Szaflarskich podejmuje Halina Radke. Jednak wskutek wypadku musi wrócić do rodzinnego domu. Zastępuje ją jej siostra – Janina. Kobieta bardzo sumiennie wykonuje swoje obowiązki u doktorstwa. Przede wszystkim troszczy się o dzieci pracodawców i jakoś mimowolnie zaczyna marzyć jakby to było, gdy...

"Spotkajmy się po wojnie" Agnieszka Jeż

  Tę powieść w 2020 roku wydało Wydawnictwo Filia. Jest stale dostępna w Empiku w bardzo atrakcyjnej cenie. Sprawdźcie! Jakiś czas temu sięgnęłam po kolejną historię pióra Agnieszki Jeż. Jest to drugi tom dylogii. Jak zwykle przy tej autorce – nie zawiodłam się. Z ciekawością śledziłam losy Ani i Marcina oraz ich bliskich. Miło spędziłam czas. Polecam! Młodzi i zakochani Ania i Marcin pragną wypowiedzieć „TAK” i tym samym w końcu dokonać legalizacji swojego związku. Jednak przed tym wydarzeniem muszą zmierzyć się z przeszłością swoich dziadków, którzy (jak pamiętacie), okazało się, że się znają... To trudny powrót, ponieważ życie ich przodków nie było usłane różami. Trzeba tam zmierzyć się z trudnymi emocjami, trudnymi wydarzeniami. Jest też coś, co czeka na wybaczenie. Na światło dzienne wychodzą kolejne sekrety. Górscy i Zamłyńscy muszą na nowo poukładać swoją codzienność. Jakimi ludźmi staną się po takich rewolucjach? Czy to możliwe, aby wszystko pozostało na swoich dotychc...

"Jedyny dzień w roku" Agnieszka Jeż

  Byłam sama w Empiku, lubię to „sama” podkreślać bo wcale nie jest, albo lepiej: nie było dotychczas takie oczywiste, i przeglądałam książki. To był grudzień więc byłam nastawiona na świąteczne. Sami wiecie, że wyszło ich pod koniec roku całe mnóstwo, a gdyby jeszcze dodać te z poprzednich lat... cóż, głowa rzeczywiście mogła rozboleć. Kosin, Kordel, Mirek, Sońska, Szarańska... o! Jeż! Świetna okładka, ta z zeszłego roku podobała mi się bardzo, biorę! - pomyślałam i niedługo później znalazłam się przy kasie. Kiedy w końcu nadszedł czas na „Jedyny dzień w roku” zatarłam ręce. To będzie dobre – stwierdziłam i się... rozczarowałam. Choć od lektury minęło już trochę czasu, nadal jestem rozczarowana tym, że się rozczarowałam. Jest dwudziesty czwarty grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Wszyscy szykują się do tej wyjątkowej kolacji. Jeszcze biegają za ostatnimi prezentami. Jeszcze dokupują spożywcze produkty. Krzątanina, którą dobrze znamy. Dorota ma dwadzieścia osiem lat, kredyt na mi...

"Miłość warta wszystkiego" Agnieszka Jeż

  Witajcie! Dzisiejszy wpis chcę poświęcić od A do Z książce zachwycającej pod każdym możliwym względem. Książce, która zadowoli miłośników literatury obyczajowej i historycznej. Książce, która ma w sobie ogrom ciepłych uczuć i emocji. Wreszcie książce bardzo zaskakującej, choć co bystrzejszy czytelnik już na początku odgadnie zakończenie. Ale fakt ten nie przeszkadza w łakomym pożeraniu tekstu. Zaczynając pisać tę recenzję zastanawiam się od której strony do niej podejść i jak zwykle odpowiedź jest prosta. Od początku. Bo dlaczego nie? Teraźniejszość. Anka jest po trzydziestce, ma satysfakcjonującą pracę, kochającą, wspierającą rodzinę, a do pełni szczęścia brak jej tylko tego jedynego mężczyzny, z którym będzie mogła konie kraść. Kobieta w końcu znajduje miłość na portalu randkowym. Marcin odpowiada jej w każdym aspekcie, oczywiście z wzajemnością. Ich związek rozwija się szybko, ale spokojnie. Brak w nim gwałtownych kłótni czy bolesnego docierania się. Wygląda na to, ...

"Zwyczajne cuda" Agnieszka Jeż

  Przygodę z powieściami Agnieszki Jeż rozpoczęłam dzięki Wydawnictwu Filia. To na ich stronie zobaczyłam piękną okładkę „Serca z szuflady” na początku 2019 roku. Później otrzymałam książkę do recenzji i zachwyciłam się stylem autorki. Ach, co to była za przygoda! Nie mogło być inaczej. Poznałam całą serię „Dom Pod Trzema Lipami”, a kiedy odłożyłam na półkę ostatni tom pomyślałam, że najprawdopodobniej już nigdy nie poczuję się tak, jak podczas lektury tych trzech powieści. Tak lekko, przyjemnie, rześko... Teraz przeskoczyłam dwie powieści Jeż (czekają na półce) i wzięłam świąteczną nowość. Muszę przyznać, że znalazłam w niej to, co ujęło mnie we wcześniejszych pozycjach autorki z czego jestem bardzo zadowolona. Patrząc na nią myślę, że nie mogę zgodzić się z tytułem. Dla mnie osobiście cuda nigdy nie są zwyczajne, a zawsze bardzo wyjątkowe :) Marta jest bibliotekarką. Prowadzi klub czytelniczy Nibylandia, który zrzesza różne osobowości. Początkowo rozmowy miały dotyczyć t...

"Taka miłość się zdarza" Agnieszka Jeż.

Kolejna świetna seria książek znalazła swój kres. Była to cudowna podróż, której nie sposób zapomnieć. Na pewno z przyjemnością będę do niej powracała, choćby w wspomnieniach. W trylogii Agnieszki Jeż odnaleźć można niepowtarzalną atmosferę opisanych przez nią miejsc, przesympatycznych bohaterów i mnóstwo dobrej energii. Czyż ktoś jest w stanie oprzeć się takiej fabule opakowanej w ujmujące, soczyste okładki? Miłość kwitnie, życie pod sercem też teraz tylko ślub i żyli długo oraz szczęśliwie. Nie, nie. Nie tak prędko. Klara u boku Staszka rozkwita ale to oczywiście nie oznacza, że kłopoty odeszły, żeby już nie powrócić. Pojawiają się konieczne do wyjaśnienia kwestie, gdyż nie ma nic gorszego niż snucie domysłów. Kobiecie przyjdzie powitać w rodzinie nie jedną osobę, którą za pewien czas wyda na świat ale aż trzy. Nie będą to proste spotkania jednakże zmieniające jej podejście i patrzenie. Oczywiście swojej córki nie opuszcza Dorota. Tym razem pojawia w spokojniejsze...

"Za siódmą górą" Agnieszka Jeż. Przed Premierą.

Już po raz kolejny spieszę z prezentacją opinii o drugiej części serii, która niczym nie odstaje od poprzedniego tomu. Po raz kolejny przekonałam się, że autorki to czarodziejki codzienności. Opanowały umiejętność przenoszenia czytelnika w inny świat. Tylko nie za pomocą patyczka zakończonego gwiazdą a słowem. Sprawdźcie Państwo, czy mam rację. Klara już wie, że to w Krakowie spędzi kolejne lata. Mieszkanie po prababci nabiera świeżości a wraz z nim i jego właścicielka wciąga do płuc powietrze nasycone nową wonią, tak przez nią pożądaną. Znajomość z przystojnym góralem nabiera rumieńców. Dziewczyna jest przekonana, iż Staszek jest jej przeznaczony i wraz z jego pojawieniem się, historia zatacza zgrabne koło. Przecież był już jeden męski pierwiastek o tymże imieniu. Wszystko wyglądałoby iście sielankowo, gdyby nie fakt spędzający Klarze sen z oczu. Staszek nie jest do końca szczery, coś ukrywa to można wyczuć. Te częste powroty do Witowa mogą rozbijać krążące w krwi serca. Kob...

"Serce z szuflady" Agnieszka Jeż.

Nie warto oceniać książki po okładkach ale w przypadku Wydawnictwa Filia naprawdę ciężko przejść obok nich obojętnie. Kolejny raz biorąc do ręki powieść i spoglądając na grafikę na pierwszej stronie można się zachwycić. Co jeszcze lepsze, istnieje spore prawdopodobieństwo, że kolejne kroki zgotują czytelnikowi jeszcze przyjemniejsze doznania. „ Serce z szuflady” to pierwszy tom serii zatytułowanej „Dom Pod Trzema Lipami”. Ciepła, przyjemna opowieść, która okaże się rewelacyjnym wytchnieniem dla zmęczonych kryminalnym światem oraz nader romantycznym. Tutaj jest złoty środek. W życiu Klary wiele zawirowań. Nieoczekiwanych. Niechcianych. Misternie utkany plan ulega rozkładowi, kiedy kobieta zostaje porzucona na moment przed wypowiedzeniem sakramentalnego „tak”. Owe niedoszłe do skutku wydarzenie, miało niejako odczarować rzeczywistość. Bowiem od kilku pokoleń żadna z pań Majewskich nie wyszła za mąż. Pech? Przeznaczenie? A może jeszcze coś innego? Nie istotne. Najważniejs...