Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Siostry Orłowskie

"Miłość pod skrzydłami anioła" Dorota Milli

  Zima, mnóstwo śniegu, przystrojony świątecznie Gdańsk i cztery siostry. Po raz trzeci odwiedziłam tę przesympatyczną rodzinę, by sprawdzić, czy Albert podwinie rękawy i spróbuje swoich sił w swataniu. Byłoby to już jego trzecie podejście. Biorąc pod uwagę, że już ma dwóch zięciów i dwoje wnucząt... miałam rację. Nie spoczął na laurach. Dziewczyny nie mogą uwierzyć, że w tym roku tata odpuści. Jest dla nich jasne, że muszą się szykować... już wiedzą na co. Kiedy w ich progu staje Robert, jego pojawienie się budzi coś uśpionego w Leonie. Pamiętacie? To wierny przyjaciel przede wszystkim całej czwórki. Czy w końcu będzie to odpowiedni moment, by pójść o krok dalej? Nabrać odwagi? Tylko ta klątwa wciąż nie daje spokoju. A jak się nie uda? I podzieli los swoich męskich przodków? Na szczęście nie jest sam. Są siostry, które chyba dobrze widzą na kogo Leon patrzy dłużej... „ Miłość pod skrzydłami anioła” zaczarowała mnie od pierwszych słów. Piękna, zimowa historia. W mojej gło...

"Miłość w blasku kominka" Dorota Milli

  Nastały dobre czasy. Każdy może samodzielnie wybierać z kim spędzi życie. Jednak zdarzają się jeszcze (sympatyczne – jak bohater książki) wyjątki. Pamiętają Państwo Alberta z genialnej powieści „Miłość w płatkach śniegu”? Wiecie, że w prezentowanej teraz przeze mnie książce również pokazuje na co go stać? A wraz z nim i jego córki. Kto już czytał ten dobrze wie, że dzieje się naprawdę sporo. Albertowi, po pierwsze mocno leży na sercu, żeby jego ukochane córki nigdy nie były same. I nie zadowala go fakt, że zawsze będą miały oparcie w sobie nawzajem. Ojciec chce, aby miały męskie ramię na wyłączność. Po drugie widać, że posiadanie zięcia bardzo mu odpowiada i nie ma nic przeciwko, żeby mieć ich więcej. No i po trzecie wnuki. Jak to tak poprzestać na jednym? To się przecież nie godzi! Nie ma innego wyjścia. Skoro dziewczyny nie kwapią się do przedstawienia mu kawalerów, on przedstawi im swoje typy. Ale po kolei... Obok tej historii jest jeszcze akcja ratunkowa pewnego małż...

"Miłość w płatkach śniegu" Dorota Milli

  Książki świąteczne w październiku? Dlaczego nie! Niedawno przeczytałam naprawdę świetną historię, którą muszę Państwu polecić. To nie byłoby w porządku zatrzymywać ją dla siebie, prawda? Dorota Milli to nadmorska autorka powieści obyczajowych. W swoich tytułach zawsze można „posłuchać” szumu Bałtyku. Pisze rewelacyjnie! Jeśli jeszcze jakimś trafem nie jej nie znacie, musicie to zmienić. „ Miłością w płatkach śniegu”, moim skromnym zdaniem, przeszła samą siebie. Zapraszam do dalszej części tekstu. Albert i Wacław są przyjaciółmi. Łączy ich wiele. Postanawiają spróbować połączyć również swoje rodziny. Nie, przepraszam. Nie „spróbować”. Oni tylko „postanawiają”. Pierwszy ma cztery piękne i inteligentne córki. Drugi natomiast jednego syna. Ani jedna ani druga strona w ogóle nie garnie się w stronę założenia własnej rodziny. A starsi panowie pragną wziąć na kolana wnuki. Najlepiej teraz, natychmiast. Jednak dają młodym czas do świąt Bożego Narodzenia. Myślę sobie, że wszyscy po...