Ostatnio Instagram został zasypany zdjęciami ze spotkania z Panem Remigiuszem Mrozem na Kalatówkach. Było ono zorganizowane z okazji premiery najnowszej książki z serii Komisarz Forst „Urwisko” i okazało się być dla mnie impulsem, by poczytać kolejny tom. Wczoraj doczytałam i na końcu czekał na mnie smaczek w postaci wzmianki o mojej wiosce! Miłe to było, nie powiem, że nie. Ci, którzy czytają tę serię wraz z ukazaniem się kolejnych części, przed premierą „Deniwelacji” pewnie byli zaskoczeni. Historia Wiktora miała zamykać się w trzech tomach. Ja już wiem, że jeszcze sporo przede mną. Czwarta część mocno przypadła mi do gustu. Działo się dużo i miałam nawet okazję wyskoczyć na chwilę do Hiszpanii! Pamiętacie Państwo jak zakończyła się akcja poprzedniego tomu? Wiktor znika... w „Deniwelacji” „odnajdujemy” go w zupełnie innym zakątku na ziemi. W Hiszpanii. Dlaczego akurat tam? Kto albo co go do tego skłoniło? W tym samym czasie nikt w Zakopanem nie ma czasu na nudę. W Tatrach...