Prozę Pani Doroty Gąsiorowskiej śledzę od samego debiutu. Cenię jej twórczość za piękno i subtelność przekazu, a także rozbudowane opisy. Nie wiem dlaczego na półce, na przeczytanie czeka na mnie „Córka ognia”. Naruszyłam więc kolejność, jednak nie sprawiło to żadnego problemu w odbiorze treści. Przyznaję, że „Córkę wody” czytałam długo. Jest to spora lektura, która tchnie spokojem, ale nie nudą, na pewno nie. Jeśli mają Państwo ochotę zanurzyć się w inny świat, odwiedzić ciekawych bohaterów i prześledzić ich losy, tak odmienne a zarazem podobne do naszych, zachęcam. Zostańcie ze mną dalej! Aby uciec przed przytłaczającym światem show biznesu, utalentowana artystka – Lea – ucieka z Polski i trafia na Kretę. Plan ma prosty. Chce odpocząć i nabrać dystansu. Niespodziewanie dla siebie napotyka na ślad pewnej dziewczyny (Anastasii), która zmarła w tajemniczych okolicznościach, podobnie jak inne kobiety z tej wyspy. Na jej drodze staje też Igor. Poznali się w samolocie, a ponown...