Tom piąty serii o Joannie Chyłce. Przyznaję, że czytam tę serię przede wszystkim dla wątków prywatnych głównych postaci. Moją wyobraźnię pobudzają też miejsca, w których rozgrywa się fabuła. Tym bardziej, że są one jak najbardziej prawdziwe. Zawsze bawią mnie sceny z restauracji i święte oburzenie Chyłki na zamówienia Kordiana. Co ona ma na przykład do latte machiatto?! Tym razem do prawniczki zgłasza się małżeństwo, które poszukuje swojego zaginionego syna. Chłopak odnajduje się. Mieszka na jednym z warszawskich osiedli. Problem tkwi w tym, że po pierwsze zmienił dane osobowe, a po drugie usilnie twierdzi, iż absolutnie nie jest tym, kogo szukają. Dziwne, prawda? To powiem Państwu jeszcze więcej. Podobno ten mężczyzna szykuje się do przeprowadzenia ataku terrorystycznego... Mieszanka prawdziwie wybuchowa. Ale gdyby tego było mało... dochodzą jeszcze sprawy prywatne Chyłki. I rozrastają się w dość szybkim tempie. Czy w ich obliczu kobieta zdecyduje się zwolnić tempo? ...