Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Co przyniesie jutro" Melissa De Costa

  Wydawnictwu Znak Literanova bardzo dziękuję za egzemplarz recenzencki. W ubiegłym roku miałam przyjemność czytać pierwszą książkę autorki „Cały ten błękit”. Wtedy uważałam, że jest świetna i będzie moim numerem jeden. Teraz jestem pewna, iż muszę zmienić zdanie. To „Co przyniesie jutro” wskakuje na pierwsze miejsce. Nie spodziewałam się co dostanę w tej lekturze. Była to wspaniała niespodzianka, o której nie chcę zapomnieć. Historia, na pierwszy rzut oka, smutna. Bo żałoba, bo strata. Ale jest to TAK poprowadzone, że smutek odchodzi na dalsze plany, by ustąpić miejsca czemuś innemu. „Co przyniesie jutro?” kąpie się w zieleni i kwiatach. Jak mi się to podobało! Nie wyobrazicie sobie tego, dopóki nie przeczytacie. Powiedzmy jeszcze słowo o samej fabule, choć już co nieco wiemy. Poznajcie Amandę, kobietę, która osiada gdzieś na „końcu świata”. Myślę, że śmiało można tak to ująć. Bardzo powoli zdaje się wychodzić na prostą po stracie męża i córki. To, co bardzo mi się podoba t...

"Miłość, wino i mój były" Monika Hakowska

  Tekst powstaje we współpracy z Wydawnictwem Filia. Dziękuję za egzemplarz książki. Zawsze gdy słyszę hasło „Włochy” zaczynam wspominać swój pobyt tam. Piękne dni, piękne krajobrazy. Chciałabym wrócić.. i dzięki książkom mogę uczynić to już teraz. Wczoraj zakończyłam lekturę „Miłość, wino i mój były” Pani Moniki Hakowskiej. Wydawało się, że zaserwuje mi ona „wypad” do Włoch. Miałam jakąś dawkę nadziei, iż poczuję tamtejszy klimat. Czy to się udało? Trochę tak. Jak dla mnie opisów tamtejszej przyrody, trattorii albo po prostu krajobrazów mogłoby być zdecydowanie więcej. Dla Eleny pozew rozwodowy to kompletny szok, który zaserwował jej jeszcze mąż. W celu nabrania dystansu i oddechu wraz ze swoją przyjaciółką Julią wyjeżdża do Włoch. A konkretnie do ośrodka złamanych serc, gdzie nie sposób posmakować błogiego lenistwa na dłuższą metę. Gdzieś między kolejnym kieliszkiem wina a sesją jogi Elena poznaje fascynującego Alexa. Mężczyznę, który pojawia się, by zaraz zniknąć... Ni...

"Wyspa kobiet morza" Lisa See

  Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Filia miałam okazję poznać zupełnie nietuzinkową historię, która w mojej pamięci na pewno zapisze się na dłużej. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z taką książką. Mam nadzieję, że Państwo dacie się na nią namówić, bo naprawdę, naprawdę warto. Pomijając fakt, iż autorka tak wszystko opisuje, że głowę mam napitą obrazami, przed chwilą wpisując w Google „wyspa Jeju” sprawdziłam, czy rzeczywiście dobrze to wszystko widzę. Okazało się, że jak najbardziej! Jest to niesamowite, kiedy miejsca z książek możemy zobaczyć nie tylko w wyobraźni, prawda? Na wspomnianej już wyspie Jeju, Korea, żyje Mi-ja i Youngsook. Dziewczynki, mimo różnic szybko nawiązują silną nić porozumienia. Ramię w ramię nurkują w głębinach i obserwują na czym polega praca kobiet, by dobrze ją w późniejszych latach wykonywać. Wydają się, że nic nie stanie na drodze ich przyjaźni. Ale życie bywa zaskakujące. Życie przyjaciółek przypada na trudny politycznie czas, co odciśnie na nic...

"Córka zegarmistrza" Kate Morton

  Jeśli macie ochotę na klimatyczną, niebanalną opowieść, nie szukajcie dalej. W niniejszej historii podążamy dwoma „torami”. Przeszłością i teraźniejszością. W przeszłości mamy lato roku 1862 i grupę artystów pod przewodnictwem pełnego pasji Edwarda Radcliffe'a. Planowali spędzić czas na łonie natury w celu odnalezienia licznych inspiracji do dalszych prac. Niestety, nic nie idzie według planu. Nagle jedna z uczestniczek zostaje zastrzelona, druga w tajemniczych okolicznościach znika. Gdyby tego było mało, „w powietrzu” rozpływa się również nieoceniona rodowa pamiątka. Z kolei w teraźniejszości mamy okazję poznać Elodie Winslow, która znajduje rysunek pewnego domu i zdjęcie w kolorze sepii, na którym widnieje piękna kobieta. Bardzo zaskakujące jest to, że ten dom wydaje się Elodie bardzo znajomy. Czy już gdzieś go widziała? W jaki sposób to wszystko połączy się w jedną całość? Przeczytajcie! Dla mnie osobiście to bardzo „nierówna” książka. Chwilami chłonęłam z cieka...

"Najważniejszy moment" Krystyna Mirek

  Tekst powstaje we współpracy z Wydawnictwem Filia. Moja ukochana autorka napisała nową książkę! Nie mogłam nie przeczytać. Powiadają (na okładce) że to komedia romantyczna. W sumie nie do końca się zgodzę. Dla mnie to po prostu lektura na umilenie popołudnia. Czyta się lekko i przyjemnie. Raz rozbawiła mnie do łez. Sen jest super Pani Krysiu! No dobrze, ale tak Państwu tutaj opowiadam jaki jest ten „Najważniejszy moment”, a ani słowa nie ma o czym jest. W życiu Kingi i Filipa jest dobrze. Są ze sobą szczęśliwi. Wszystko wskazuje na to, że nadeszła odpowiednia chwila na postawienie kolejnego kroku w relacji. Zarówno zakochani jak i ich bliscy zdają sobie z tego sprawę i równocześnie zadają pytania „kiedy? Czy może już?”. A Filip naprawdę robi co może, aby to się już wydarzyło. Niestety na drodze wciąż wyrastają mu przeszkody. Czy los nie chce widzieć szczęśliwego „happy endu”? A może... chłopak za dużo kombinuje? Czy nagłe pojawienie się Alana jeszcze mocniej zdopinguje Fil...

"Lilie królowej. Matki" Lucyna Olejniczak

  Macie ochotę na podróż do przeszłości? Do Krakowa? Ja odbyłam ją już po raz trzeci. Zachęcam, aby pójść w moje ślady. Warto! Tom trzeci. Rok 1397. Kiedy Milda staje na nogi po chorobie, rusza na ratunek przyjaciółce. Kiedy kobieta wychodzi na wolność łączy się z Szymonem i wraz z nim wychowuje Małgorzatę. Z taką córką na pewno nie zaznają znużenia, oj nie. Milda z kolei wchodzi do rodziny kupieckiej, gdzie nie będzie miała łatwego życia przede wszystkim przez teścia, który zupełnie jej nie akceptuje. Czy to się jeszcze zmieni? Królowa Jadwiga również ma swojej codzienności sporo do zarzucenia. Ze swoim małżonkiem spędza bardzo mało czasu, co oczywiście przekłada się na różne płaszczyzny ich życia. Prezentowana powieść ma w sobie coś z baśni. Szczególnie wtedy, kiedy wędrujemy po zamku. Wyobrażałam sobie, że przemierzam ciemne, wąskie korytarze, które oświecają powieszone na ścianach świece... Pani Lucyna Olejniczak wykonała solidny kawał pracy tworząc tę serię. Z prz...

"Właściwa stacja" Joanna Tekieli

  Dziękuję Wydawnictwu Filia za egzemplarz do recenzji. Być może nie wszyscy wiedzą, że twórczość Pani Joanny Tekieli jest bardzo zielona i spokojna. Pisze ona książki, w których dużą rolę odgrywają właśnie te aspekty. Można więc śmiało sięgać na poprawę nastroju albo na uspokojenie. Na pewno się nie zawiedziecie. Bohaterowie mają dużo przestrzeni na obcowanie z naturą, a my na zaczerpnięcie oddechu. „Właściwa stacja” to kolejna historia, która zachwyci swoją prostotą i mądrością. Bardzo doceniam, że postaci nie wszczynają „dram”, a rozmawiają i wyjaśniają. Nie ma tutaj też koloryzowania. Pani Tekieli to dowód na to, że nie trzeba wciskać wszędzie wulgaryzmów albo scen erotycznych, aby przynieść czytelnikowi satysfakcję z lektury. Wanda traci pracę i musi znaleźć kolejną, co wcale nie będzie łatwiejsze. Wszak kobieta pierwszą młodość ma już za sobą. Po pewnym czasie zatrudnia się w szkolnej stołówce. Nie jest to zatrudnienie marzeń, ale nie ma tego złego. Popołudnia może s...