Ostatnio Instagram został zasypany zdjęciami ze spotkania z Panem Remigiuszem Mrozem na Kalatówkach. Było ono zorganizowane z okazji premiery najnowszej książki z serii Komisarz Forst „Urwisko” i okazało się być dla mnie impulsem, by poczytać kolejny tom. Wczoraj doczytałam i na końcu czekał na mnie smaczek w postaci wzmianki o mojej wiosce! Miłe to było, nie powiem, że nie. Ci, którzy czytają tę serię wraz z ukazaniem się kolejnych części, przed premierą „Deniwelacji” pewnie byli zaskoczeni. Historia Wiktora miała zamykać się w trzech tomach. Ja już wiem, że jeszcze sporo przede mną. Czwarta część mocno przypadła mi do gustu. Działo się dużo i miałam nawet okazję wyskoczyć na chwilę do Hiszpanii!
Pamiętacie Państwo jak zakończyła się akcja poprzedniego tomu? Wiktor znika... w „Deniwelacji” „odnajdujemy” go w zupełnie innym zakątku na ziemi. W Hiszpanii. Dlaczego akurat tam? Kto albo co go do tego skłoniło?
W tym samym czasie nikt w Zakopanem nie ma czasu na nudę. W Tatrach znaleziono zwłoki kilku kobiet. Niedługo potem zaczynają znikać kolejne dziewczyny. Strach pada na mieszkańców. Czy Bestia wróciła? A może to ktoś inny? Pełne ręce pracy ma Dominika Wadryś – Hansen i Edward Osica. Do czego dotrą? I kiedy dowiedzą się gdzie przebywa Forst?
Jestem usatysfakcjonowana i chętnie idę dalej.
Ta część była naprawdę wciągająca, ale coś czuję, że najlepsze jeszcze przede mną.

Komentarze
Prześlij komentarz