Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą kwiaty

"Co przyniesie jutro" Melissa De Costa

  Wydawnictwu Znak Literanova bardzo dziękuję za egzemplarz recenzencki. W ubiegłym roku miałam przyjemność czytać pierwszą książkę autorki „Cały ten błękit”. Wtedy uważałam, że jest świetna i będzie moim numerem jeden. Teraz jestem pewna, iż muszę zmienić zdanie. To „Co przyniesie jutro” wskakuje na pierwsze miejsce. Nie spodziewałam się co dostanę w tej lekturze. Była to wspaniała niespodzianka, o której nie chcę zapomnieć. Historia, na pierwszy rzut oka, smutna. Bo żałoba, bo strata. Ale jest to TAK poprowadzone, że smutek odchodzi na dalsze plany, by ustąpić miejsca czemuś innemu. „Co przyniesie jutro?” kąpie się w zieleni i kwiatach. Jak mi się to podobało! Nie wyobrazicie sobie tego, dopóki nie przeczytacie. Powiedzmy jeszcze słowo o samej fabule, choć już co nieco wiemy. Poznajcie Amandę, kobietę, która osiada gdzieś na „końcu świata”. Myślę, że śmiało można tak to ująć. Bardzo powoli zdaje się wychodzić na prostą po stracie męża i córki. To, co bardzo mi się podoba t...

"Życie Violette" Valerie Perrin

  Tę książkę przeczytałam jako jedną z kilku we wrześniu. Towarzyszyła mi ona na wakacjach w Bieszczadach, ale tam nie miałam czasu czytać. Nie mniej jednak bardzo się cieszę, że miałam ją ze sobą, ponieważ patrząc na nią wspominam piękny tydzień we wspaniałych okolicznościach przyrody. Planuję kiedyś do niej wrócić i jestem przekonana, że wszystko z Bieszczad stanie mi wtedy przed oczami. Właśnie za jej przyczyną. Ogólnie powieść długo stała na mojej półce. Do sięgnięcia po nią właśnie teraz skłoniła mnie moja ulubiona blogerka i posty, które wstawiała na swojego bloga. Zawierały one same pochlebne słowa na temat treści i zapadające w pamięć cytaty z książki. Zaintrygowana wzięłam i się zachłysnęłam pięknem „Życia Violette”. Gdy teraz sobie o niej myślę mam jeszcze jedno skojarzenie. Niegdyś moja rehabilitantka opowiadała, że będąc w Rumunii na wyprawie rowerowej zwiedzili... cmentarz, który był... niebieski. Na długo umknęło mi to z pamięci, ale podczas lektury powróciło i uwa...

"Opiekunka marzeń" Agnieszka Krawczyk

  Ogrody kojarzą się nam (chyba) wszystkim z kolorami i zapachami. Są one różne. Bardziej lub mniej zadbane. Ktoś ma „rękę” do kwiatów, inny zaś zupełnie nie. Agnieszka Krawczyk w swojej „Opiekunce marzeń” przedstawia bardzo trafne porównanie ogrodu do otaczającego nas świata, albo do życia. Zarówno na zielonej murawie jak i w sercu człowieka należy wyrywać chwasty i „podlewać” to, co dobre, pachnące... Troska o jedno i drugie wydaje piękne owoce, w to nikt na pewno nie wątpi. Na podstawie codzienności bohaterów świetnie widać, że zniechęcenie albo zaniechanie jakichkolwiek ludzkich odruchów w stronę potrzebującego może mieć katastrofalne skutki. Nie zawsze ten, który powinien jest w stanie pomóc... czasami wsparcie przychodzi z najmniej oczekiwanych stron. Warto mieć oczy szeroko otwarte.  Mika, Maria Prońska, dźwiga ciężki bagaż życiowych doświadczeń. Zawodowo i z zamiłowania prowadzi firmę ogrodniczą. Jej klienci zdecydowanie nie są nijacy. Zamknięci w swoich eleganckich, ...

"Piastunka róż" Katarzyna Michalak

  Odkąd „Piastunka róż” pojawiła się w zapowiedziach, wiedziałam, że będę chciała ją przeczytać. Jak prawie, prawie wszystko Pani Michalak. Jednak mając na uwadze, iż ostatnio bywało między nami różnie, chodzi mi tutaj o „Pannę z bajki”, próbowałam się na nic nie nastawiać. Ale gdzieś tam z tyłu głowy mimo wszystko tliła się nadzieja, nie będę ukrywać, że tym razem odnajdę w treści książki to, co pamiętam z serii Kwiatowej. I tym razem rzeczywiście tak się stało. Odpłynęłam w historię smakując ją tak, jak ten wyżej wymieniony i często przeze mnie wspominany cykl trzech powieści. Swoją drogą szkoda, że to tylko trylogia. Wracając jednak do „Piastunki róż”. Bardzo ładna okładka. Taka stonowana. Kolory również nie krzykliwe. Dają nadzieję na słodką fabułę, ale ten kto zna twórczość Pani Katarzyny, już nie da się zwieść. I prawidłowo. Flora, główna bohaterka powieści, od siedmiu lat nie opuszcza czterech ścian domu. Przez pewne mocne zdarzenie, i traumę z tym związaną, trudno jej ...