Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą przystań śpiących wiatrów

"Szepty jesieni" Magdalena Kordel

  Trzecia, ostatnia, część serii Przystań Śpiących Wiatrów. Bardzo nastrojowa, małomiasteczkowa trylogia, której dwie pierwsze tomy przeczytałam ze sporym zaangażowaniem. „Szepty jesieni” już nie zdobyły, niestety, mojej sympatii. Na pewno za taką a nie inną ocenę odpowiada fakt, że zupełnie nie interesuje mnie ezoteryka, którą para się bohaterka. No cóż, każdy ma prawo do własnego zdania, prawda? To co zapamiętam z serii to na pewno relacje między bohaterami. Zdarzało mi się im chwilami zazdrościć. Na prawdę są ze sobą zżyci. Zwłaszcza rodzeństwo. Najmłodsza z sióstr Saganek, Julia, jak już wspomniałam wyżej, zajmuje się tarotem. Gdy dziewczyna dostaje się na warsztaty gdzie tematem przewodnim ma być właśnie ezoteryka, nie posiada się ze szczęścia. Niestety euforia szybko zostaje uciszona. Warsztaty nie dochodzą do takiego skutku, jak można byłoby sobie życzyć, ale Julka wraz z grupą poznanych tam ludzi, postanawia jakoś zagospodarować urlop. Takim właśnie sposobem ur...

"Schody do lata" Magdalena Kordel

  Na cykl „Przystań śpiących wiatrów” składają się: „Wiosna cudów”, „Schody do lata” i „Szepty jesieni”. Cudownie nastrojowa seria, która na dłużej zostanie mi w pamięci. Na pewno! Zajmijmy się teraz tomem numer dwa. Lubię wspominać, że został dla mnie zakupiony na targach książki w Warszawie w ubiegłym roku. Choć to oczywiście niczego do recenzji nie wnosi, ale skoro to moje to mogę tu się „wypisać”, prawda? Chciałabym powtórzyć, że byłam, może nadal trochę jestem, zaskoczona tym, że Magdalena Kordel tym razem serwuje nam w powieściach cięższy emocjonalnie kaliber. Ale wyszło jej to tak dobrze, że czytelnik nie czuje się przytłoczony. Ja po lekturze najczęściej wspominam klimat, jakim otuliła bohaterów i mnie również. Wyjątkowy i niepowtarzalny. „Schody do lata” mocno pachną mi Bieszczadami! Uwielbiam ten zapach. Związek Melanii i Jacka pozostawia naprawdę wiele do życzenia. Trudno powiedzieć, że łączy ich miłość, bo TAK uczucie na pewno nie wygląda, a przynajmniej nie powi...

"Przystań śpiących wiatrów. Wiosna cudów" Magdalena Kordel

  Jak przystało na stałą czytelniczkę powieści Magdy nie mogłam nie wziąć do rąk „Wiosny cudów”.Jest ona pierwszą częścią serii „Przystań śpiących wiatrów”. Książki wydało Wydawnictwo W.A.B. Od ręki można już zakupić wszystkie trzy tomy i zapewniam, warto to zrobić. Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona, nie mogłam się wciągnąć, ale brnęłam. I opłacało się. Zdecydowanie. Stella samodzielnie wychowuje synka, Franciszka. Mieszkają oni w małej miejscowości o uroczej nazwie Kotkowo, które jak przystało na takie mieściny, rządzi się własnymi prawami. Czyli między innymi wszyscy wszystkich znają, wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą, no, albo prawie wszystko. Mnie prędko serce skradły siostry Kazimierczakówny, właścicielki lokalnej piekarni. Chętnie skosztowałabym smakołyków, które wychodzą spod ich rąk. Stella ma niezwykły dar. Potrafi wczuć się w atmosferę domów i wyczuwa ich nastroje. Tak tak, wiem co piszę. Wyczuwa nastroje domów. Wyjątkowe, czyż nie? Ich smutek, radość, ...