Przejdź do głównej zawartości

"Przystań śpiących wiatrów. Wiosna cudów" Magdalena Kordel

 

Jak przystało na stałą czytelniczkę powieści Magdy nie mogłam nie wziąć do rąk „Wiosny cudów”.Jest ona pierwszą częścią serii „Przystań śpiących wiatrów”. Książki wydało Wydawnictwo W.A.B. Od ręki można już zakupić wszystkie trzy tomy i zapewniam, warto to zrobić. Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona, nie mogłam się wciągnąć, ale brnęłam. I opłacało się. Zdecydowanie.

Stella samodzielnie wychowuje synka, Franciszka. Mieszkają oni w małej miejscowości o uroczej nazwie Kotkowo, które jak przystało na takie mieściny, rządzi się własnymi prawami. Czyli między innymi wszyscy wszystkich znają, wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą, no, albo prawie wszystko. Mnie prędko serce skradły siostry Kazimierczakówny, właścicielki lokalnej piekarni. Chętnie skosztowałabym smakołyków, które wychodzą spod ich rąk.

Stella ma niezwykły dar. Potrafi wczuć się w atmosferę domów i wyczuwa ich nastroje. Tak tak, wiem co piszę. Wyczuwa nastroje domów. Wyjątkowe, czyż nie? Ich smutek, radość, rozdrażnienie, zagubienie... Zastanawialiście się kiedyś nad tym, co czuje na przykład wasz dom? Ja też nie, ale Magda zwróciła na to moją uwagę... Ale wracając. Stella współpracuje z Aldoną, która prywatnie jest jej przyjaciółką. Wkrótce mają zostać wspólniczkami.

I byłoby tak, jak zakładały, gdyby Aldona nie pokazała swojej prawdziwej twarzy.

Gdyby tutaj problemów było mało, do Stelli powraca jej przeszłość, z którą kobieta musi się uporać.


Niniejsza powieść jest najprawdopodobniej pierwszą z tego typu emocjonalnym kalibrem, jaką przeczytałam od Magdy. Owszem, jest tutaj typowy dla autorki humor, ciepło, które wlewa w bohaterów. Ale w moim odczuciu to się chowa na rzecz relacji międzyludzkich. W tej kwestii największą przyjemność sprawiło mi czytanie o więziach rodzinnych Stelli. Oprócz tego muszę zaznaczyć, że jestem oczarowana klimatem, który jest bez wątpienia niesamowity. Mimo, że akcja toczy się w teraźniejszości, łapałam się na tym, że czuję jakbym oglądała film w sepii, albo czarno – biały. Szczególnie sceny pałacowe działały na wyobraźnię.

Bardzo ładna powieść z duszą.

Mam nadzieję, że kolejne części będą utrzymane w takim samym klimacie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Konkurs! Konkurs! Konkurs!

Wraz z wydawnictwem Czwarta Strona mam przyjemność zorganizować dla Was konkurs, w którym do wygrania jest wyjątkowa powieść. "Garść pierników, szczypta miłości" Natalii Sońskiej to książka z fabułą obsadzoną w okresie zimowym, mikołajkowym, tuż przed Bożym Narodzeniem. Będzie pomocna w złapaniu oddechu podczas takich upałów, jakie panują za oknem!  Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie. Podaruj sobie szansę na przeczytanie  debiutanckiej powieści Natalii Sońskiej! Nie będziesz żałowała :) Jeśli masz wątpliwości czy jest to lektura dla Ciebie lub po prostu chciałabyś dowiedzieć się o niej trochę więcej, serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji: Klik Zasady konkursu: 1. Organizatorem konkursu jest Książka Non Stop i wydawnictwo Czwarta Strona.  2. Konkurs trwa od 08.08 do 22.08.  3. Wygrywa jedna osoba.  4. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania.  5. Wyniki  zostaną podane kilka dni od zakończenia konkursu. 6. Wysyłka...

"Smak dubajskiej czekolady" Krystyna Mirek

  Pamiętacie zeszłoroczny „szał” na tytułową słodycz? Muszę przyznać, że uległam, chociaż zapewne nie w takiej intensywności jak niektórzy. Zasmakowała mi i chciałam sprawdzić, czy i ta historia przypadnie mi do gustu. Nie była zła, ale trudno byłoby mi ją zaliczyć do grona tych najlepszych autorstwa Pani Krystyny Mirek. Poniżej napiszę dlaczego tak jest. Mamy tutaj dwie pary. Jedną dopiero u progu być może wspólnej drogi, drugą już po rozstaniu. Hania i Radek. Od ich ostatniego spotkania upłynęło naprawdę dużo czasu. Teraz wpadają na siebie w pociągu. I choć usilnie twierdzą, że mają się świetnie, są szczęśliwi to jednak baczny obserwator bez trudu dostrzeże prawdę, od której sami zainteresowani konsekwentnie uciekają. Jest też Oliwia oraz Oskar. Wpadają na siebie w tym samym pociągu. Różni ich wiele, ale też wiele łączy, chociaż na pierwszy rzut oka tego nie widać. Jest tutaj przede wszystkim lęk przed szczerością, która, w mniemaniu Oskara może wszystko przekreślić. Na szczęśc...

"Powrót zza mgieł" Sylwia Kubik

  Takim oto sposobem poznałam całą historię bohaterów, których życie toczy się na pięknych żuławskich ziemiach. Muszę przyznać, że nie miałam świadomości wcześniej jak bardzo brakowało tego czwartego tomu. Teraz już to wiem i uważam, iż jest on najlepszy ze wszystkich. Tak, mnie też to zaskoczyło. Ewa uciekła na Żuławy i tu znalazła wytchnienie oraz bezpieczeństwo, którego tak bardzo jej niegdyś brakowało. Wraz z tymi pozytywnymi doznaniami życie przygotowało dla niej jeszcze kilka miłych niespodzianek. Na swojej drodze spotkała dobrych i serdecznych ludzi a także miłość, jak się wydaje, swojego życia. Cieniem kładzie się jedynie jej relacja, a raczej brak relacji, z matką. Ewa w dzieciństwie została przez nią porzucona. Teraz przychodzi czas, by to uporządkować i dowiedzieć się, co tak naprawdę stoi za zniknięciem kobiety. „Powrót zza mgieł” daje nam sposobność poznania Barbary, która jest mamą Ewy. Jest to bardzo poruszająca opowieść. Niejednokrotnie miałam ochotę wstrząsn...