Przejdź do głównej zawartości

"Uwierz w Mikołaja 2. Na ratunek babci" Magdalena Witkiewicz

 

Książka przeczytana w niepełne dwa dni. Było bardzo wzruszająco. Teraz śmiało mogę obejrzeć film. I chętnie to zrobię, ale wcześniej pokrótce opowiem Państwu co czeka na Was w prezentowanej przeze mnie teraz pozycji.


Anna lada moment powie „tak” ukochanemu i ich wspólnemu szczęściu. Małżonkowie zostawiają Zosię pod czujnymi, jak mniemają, oczyma seniorek z domu Happy End i wyruszają przed siebie. Tymczasem mała dziewczynka postanawia uratować swoją babcię Sabinkę, która trafia do szpitala w poważnym stanie. Zosia jest przekonana, że kto jak kto, ale święty Mikołaj da sobie świetnie radę i obudzi babcię. No ale najpierw trzeba się do niego dostać... nic nikomu nie mówiąc postanawia zawalczyć. Tu na jej drodze staje Aldona, pamiętacie? Żona Artura, którą naprawdę trudno mi było polubić w pierwszym tomie jak i w filmie. Dziewczyna, oczywiście początkowo dość niechętnie, otacza opieką Zosię i pomaga jej dostać się do świętego...

Nie zdradzając wszystkiego chciałabym jeszcze dać znać, że spotkamy się ponownie z Agnieszką i Mikołajem, pojawi się nowy mieszkaniec domu seniora a pewien słoik będzie próbował przyprawić przynajmniej jedną panią o zawrót głowy!


Klimatyczna historia, ukochani bohaterowie. Czego chcieć więcej? Wielkie serca postaci występujących na kartach powieści wzbudzają morze wzruszeń w sercach czytelników. No, przynajmniej w moim wzbudziły. Jestem usatysfakcjonowana i mam nadzieję, że i Państwo będziecie. Co jeszcze może okazać się dla kogoś ważne to kolejność czytania serii o Mikołaju. Ja zaburzyłam kolejność, teraz czytam „Telefon...”, ale nie czuję, abym coś straciła.


To jak? Uwierzycie w Mikołaja jeszcze raz?


  1. Uwierz w Mikołaja”

  2. Telefon od Mikołaja”

  3. Uwierz w Mikołaja 2. Na ratunek babci”.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Konkurs! Konkurs! Konkurs!

Wraz z wydawnictwem Czwarta Strona mam przyjemność zorganizować dla Was konkurs, w którym do wygrania jest wyjątkowa powieść. "Garść pierników, szczypta miłości" Natalii Sońskiej to książka z fabułą obsadzoną w okresie zimowym, mikołajkowym, tuż przed Bożym Narodzeniem. Będzie pomocna w złapaniu oddechu podczas takich upałów, jakie panują za oknem!  Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie. Podaruj sobie szansę na przeczytanie  debiutanckiej powieści Natalii Sońskiej! Nie będziesz żałowała :) Jeśli masz wątpliwości czy jest to lektura dla Ciebie lub po prostu chciałabyś dowiedzieć się o niej trochę więcej, serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji: Klik Zasady konkursu: 1. Organizatorem konkursu jest Książka Non Stop i wydawnictwo Czwarta Strona.  2. Konkurs trwa od 08.08 do 22.08.  3. Wygrywa jedna osoba.  4. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania.  5. Wyniki  zostaną podane kilka dni od zakończenia konkursu. 6. Wysyłka...

"Powrót zza mgieł" Sylwia Kubik

  Takim oto sposobem poznałam całą historię bohaterów, których życie toczy się na pięknych żuławskich ziemiach. Muszę przyznać, że nie miałam świadomości wcześniej jak bardzo brakowało tego czwartego tomu. Teraz już to wiem i uważam, iż jest on najlepszy ze wszystkich. Tak, mnie też to zaskoczyło. Ewa uciekła na Żuławy i tu znalazła wytchnienie oraz bezpieczeństwo, którego tak bardzo jej niegdyś brakowało. Wraz z tymi pozytywnymi doznaniami życie przygotowało dla niej jeszcze kilka miłych niespodzianek. Na swojej drodze spotkała dobrych i serdecznych ludzi a także miłość, jak się wydaje, swojego życia. Cieniem kładzie się jedynie jej relacja, a raczej brak relacji, z matką. Ewa w dzieciństwie została przez nią porzucona. Teraz przychodzi czas, by to uporządkować i dowiedzieć się, co tak naprawdę stoi za zniknięciem kobiety. „Powrót zza mgieł” daje nam sposobność poznania Barbary, która jest mamą Ewy. Jest to bardzo poruszająca opowieść. Niejednokrotnie miałam ochotę wstrząsn...

"Smak dubajskiej czekolady" Krystyna Mirek

  Pamiętacie zeszłoroczny „szał” na tytułową słodycz? Muszę przyznać, że uległam, chociaż zapewne nie w takiej intensywności jak niektórzy. Zasmakowała mi i chciałam sprawdzić, czy i ta historia przypadnie mi do gustu. Nie była zła, ale trudno byłoby mi ją zaliczyć do grona tych najlepszych autorstwa Pani Krystyny Mirek. Poniżej napiszę dlaczego tak jest. Mamy tutaj dwie pary. Jedną dopiero u progu być może wspólnej drogi, drugą już po rozstaniu. Hania i Radek. Od ich ostatniego spotkania upłynęło naprawdę dużo czasu. Teraz wpadają na siebie w pociągu. I choć usilnie twierdzą, że mają się świetnie, są szczęśliwi to jednak baczny obserwator bez trudu dostrzeże prawdę, od której sami zainteresowani konsekwentnie uciekają. Jest też Oliwia oraz Oskar. Wpadają na siebie w tym samym pociągu. Różni ich wiele, ale też wiele łączy, chociaż na pierwszy rzut oka tego nie widać. Jest tutaj przede wszystkim lęk przed szczerością, która, w mniemaniu Oskara może wszystko przekreślić. Na szczęśc...