Przejdź do głównej zawartości

"Listy pisane szeptem" Magdalena Witkiewicz

 


Przed Państwem kolejna piękna książka od uwielbianej przez czytelniczki pisarki. „Listy pisane szeptem” to pierwsza historia Pani Witkiewicz wypuszczona na świat przez Wydawnictwo Flow, które prowadzi autorka wraz z Panią Anną Seweryn.

Karolina i Sławek są małżeństwem z długoletnim stażem. Poznajemy ich, gdy są na życiowym zakręcie. Odchowane potomstwo poszło w świat a para została sama. Brzmi znajomo, prawda? Nie przypadkowo mówi się, że relacja pomiędzy żoną a mężem musi być zawsze na pierwszym miejscu. Karolina i Sławek, jak za dawnych czasów, mogą wszystko bez żadnych ograniczeń. Niestety brakuje teraz iskry, która niegdyś im tak wiernie towarzyszyła. I chęci, żeby robić coś wspólnie. Rozmowy również przychodzą z trudem. Zdecydowanie prościej jest mnożyć żale i pretensje. Małżeństwo odsuwa się od siebie i wieczorami pisze listy. Nie chodzi tutaj o żaden skok w bok. Zwyczajne wylewanie emocji na elektroniczny papier. To łatwo zrobić. Szkoda tylko, że odbiorcą jest obcy człowiek a nie ten za ścianą wciąż jest obecny, może bardziej ciałem niż duchem, współmałżonek, z którym kiedyś tak chętnie się rozmawiało...

Wiecie tak sobie myślę, że „Listy pisane szeptem” to taka subtelna przypominajka, że o relację warto zabiegać cały czas. Pewnie, iż to trudne. Przecież praca, dom, praca, dom, dzieci, rutyna. Ale wysiłek, jakikolwiek, jednego dnia większy, drugiego mniejszy, zawsze zaprocentuje. No dobrze, jednak dlaczego stwierdziłam, że to „subtelna” przypominajka? Przecież cała powieść jest poświęcona rozmyślaniom o relacji? Chodzi mi tutaj o styl, jaki autorka zastosowała. To on jest delikatny. Bardzo spodobało mi się też zwrócenie uwagi na fakt, że nawet jeśli wychodzimy za mąż/żenimy się z osobą totalnie nie romantyczną i myślimy, iż jest zupełnie nie skora do wzniosłego opowiadania o uczuciach, po latach może się to diametralnie zmienić.

Komentarze

  1. Niestety, nadal jeszcze nie dotarłam do tej książki. Ciągle w planach jej zdobycie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Konkurs! Konkurs! Konkurs!

Wraz z wydawnictwem Czwarta Strona mam przyjemność zorganizować dla Was konkurs, w którym do wygrania jest wyjątkowa powieść. "Garść pierników, szczypta miłości" Natalii Sońskiej to książka z fabułą obsadzoną w okresie zimowym, mikołajkowym, tuż przed Bożym Narodzeniem. Będzie pomocna w złapaniu oddechu podczas takich upałów, jakie panują za oknem!  Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie. Podaruj sobie szansę na przeczytanie  debiutanckiej powieści Natalii Sońskiej! Nie będziesz żałowała :) Jeśli masz wątpliwości czy jest to lektura dla Ciebie lub po prostu chciałabyś dowiedzieć się o niej trochę więcej, serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji: Klik Zasady konkursu: 1. Organizatorem konkursu jest Książka Non Stop i wydawnictwo Czwarta Strona.  2. Konkurs trwa od 08.08 do 22.08.  3. Wygrywa jedna osoba.  4. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania.  5. Wyniki  zostaną podane kilka dni od zakończenia konkursu. 6. Wysyłka...

"Serce w obłokach" Magdalena Kordel.

Codzienna rutyna może przytłaczać. Zwłaszcza, gdy za oknem pada deszcz i niebo zasnute jest pierzyną chmur. Od czasu do czasu zdarzają się dni, kiedy brak chęci do działania. Czasem nawet trudno wykrzesać w sobie wiarę w to, że nazajutrz będzie lepiej. Takie chwile dotykają każdego. Także Klementyna, główna bohaterka serii „Miasteczko” Magdaleny Kordel, bez wątpienia również miewałaby takie dni. Pełne zniechęcenia. Miałaby je, gdyby nie Dobrochna, jej córka. Rezolutna, mądra dziewczynka, która na każde pytanie ma trafną i nader dojrzałą odpowiedź. Dzięki temu potrafi rozbawić największego ponuraka. „ Serce w obłokach” to książka, która zaczyna tętnić życiem właśnie dzięki Dobrochnie, ponieważ to ona nakłania Klementynę do przygarnięcia... sroki. Od tego momentu życie dziewczyn i ich najbliższych nabiera tempa. Sroka zwiastuje gości. Tak twierdzi Stara Anna. Rzeczywiście, nie trzeba długo czekać na potwierdzenie jej słów. Drzwi mieszkania Klementyny pozostają niemal przez cał...

"Szepty jesieni" Magdalena Kordel

  Trzecia, ostatnia, część serii Przystań Śpiących Wiatrów. Bardzo nastrojowa, małomiasteczkowa trylogia, której dwie pierwsze tomy przeczytałam ze sporym zaangażowaniem. „Szepty jesieni” już nie zdobyły, niestety, mojej sympatii. Na pewno za taką a nie inną ocenę odpowiada fakt, że zupełnie nie interesuje mnie ezoteryka, którą para się bohaterka. No cóż, każdy ma prawo do własnego zdania, prawda? To co zapamiętam z serii to na pewno relacje między bohaterami. Zdarzało mi się im chwilami zazdrościć. Na prawdę są ze sobą zżyci. Zwłaszcza rodzeństwo. Najmłodsza z sióstr Saganek, Julia, jak już wspomniałam wyżej, zajmuje się tarotem. Gdy dziewczyna dostaje się na warsztaty gdzie tematem przewodnim ma być właśnie ezoteryka, nie posiada się ze szczęścia. Niestety euforia szybko zostaje uciszona. Warsztaty nie dochodzą do takiego skutku, jak można byłoby sobie życzyć, ale Julka wraz z grupą poznanych tam ludzi, postanawia jakoś zagospodarować urlop. Takim właśnie sposobem ur...