Tekst powstaje we współpracy z wydawnictwem Videograf oraz portalem Lubimy czytać. Dziękuję za przesłanie egzemplarza do recenzji.
Kiedy Ewa wyjeżdża do Niemiec, nie zdaje sobie sprawy jak bardzo pobyt tam wpłynie na jej życie teraźniejsze i, może, na przyszłość. O ile na to pozwoli. Dostaje się tam w związku ze stażem. Ma go odbyć w prestiżowej pracowni projektowej w Berlinie Wschodnim. Przyjaciółka, Helena, prosi ją, aby przy okazji miała oczy szeroko otwarte na temat zaginięcia jej brata. Kobieta nadal wierzy, że Maciek żyje. Liczy na to, że Ewie uda się zdobyć jakąś informację... gdyby tylko wiedziała...
Poznajemy również historie dziewczyn z czasów ich dzieciństwa, mamy pełen wgląd w początki ich relacji.
Na ich przykładzie śmiało można powiedzieć, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Dobrze, jeśli się w tej biedzie wspierają, są ze sobą naprawdę blisko. Tutaj to się udało, a nawet jeszcze więcej. Trzymają się razem też teraz, w dorosłym życiu, które wygląda zupełnie inaczej.
„Zagubieni w mroku” to książka, którą bez wątpienia czyta się płynnie i z przyjemnością, chociaż tematyka do łatwych zdecydowanie nie należy. Mamy tutaj trudne tułacze czasy, niepewność jutra. Jest też niebezpieczeństwo, które łatwo wyczuwamy czytając.
Podejrzewałam, że autorka właśnie w TEN sposób zakończy swoją historię. Czuję się usatysfakcjonowana. Chociaż na pewno również byłabym, gdyby Pani Joanna mnie zaskoczyła.
Polecam!!!

Komentarze
Prześlij komentarz