Przejdź do głównej zawartości

"Wojenny klub książki" Kate Thompson PRZED PREMIERĄ.

 

Tekst powstaje we współpracy z Wydawnictwem Literackim. Serdecznie dziękuję za nadesłanie egzemplarza do recenzji.

Kiedy w zapowiedziach pojawiła się niniejsza powieść, nie ukrywam, ucieszyłam się. W ubiegłym roku miałam okazję czytać „Małą wojenną bibliotekę” tej autorki i przypadła mi ona do gustu na tyle, aby zainteresować się kolejną. Uważam, że miałam możliwość poznać naprawdę dobrą powieść.

Mamy tutaj dwie kobiety, Grace La Monte, bibliotekarkę, i Beę Gold, listonoszkę, (obie miały nadzieję, że zostaną rodziną. Bea była związana z bratem Grace...), które wbrew panującej wojennej zawierusze decydują się otworzyć klub książki. Inicjatywa szybko zaczyna cieszyć się popularnością. Okazuje się być doskonałą odskocznią od codzienności. Kobiety są odważne i nie boją się ryzykować.

Przyjdzie im za to zapłacić wysoką cenę.

Czy będą miały szczęście przejść przez tak niepewne czasy, w których przyszło im żyć?



Wojenny klub książki” to historia, w której... książki grają bardzo istotną rolę. Autorka pokazuje, że zagłębiając się w lekturę łatwiej znieść ciężar, w tym wypadku, codzienności. I uważam, że ma stu procentową rację, choć nie zawsze zatracenie się w fikcję jest łatwe w obliczu tego, co aktualnie przeżywamy. Kate Thompson pisze tak, aby czytelnik, mimo wojennych obrazów, chłonął lekturę z przyjemnością.

Każdy rozdział rozpoczyna się kilku zdaniową wzmianką o zakazanej książce, a na końcu znajdziecie obszerną informację na czym bazowała autorka pisząc „Wojenny klub książki”.

Premiera 04.03!!!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zakochane Zakopane latem" Antologia

  Pierwsza Państwa myśl o Zakopanem to? Dajcie proszę znać w komentarzach, koniecznie. Mnie kojarzy się ono z górami i śniegiem. To tak na początek. Wydawnictwo Filia wypuszczając letnią antologię pt. „Zakochane Zakopane latem” chce zmienić to powszechne mam wrażenie (a może się mylę?) postrzeganie i pokazać inną twarz tego miasta i jego okolic. Być może jakaś część moich odbiorców czytała „Zakochane Zakopane” końcem ubiegłego roku. Jak pamiętamy punktem stycznym dla tamtych historii okazała się wygrana w konkursie czyli pobyt w Willi pod Jodłami. Świetny, ciepły, bardzo klimatyczny zbiór opowiadań. Niniejsza antologia nie jest kontynuacją, tworzy go prawie całkowicie inne grono autorów, ale jednak mają ze sobą coś wspólnego. Zakopane i Willę pod Jodłami. Agnieszka Lingas-Łoniewska, Dorota Milli, Magda Stachula, Alek Rogoziński, Magdalena Witkiewicz, Katarzyna Misiołek i Agnieszka Olejnik. Takie oto grono wysyła swoich bohaterów do Willi pod Jodłami. Dzieje się to w różn...

"Serce w obłokach" Magdalena Kordel.

Codzienna rutyna może przytłaczać. Zwłaszcza, gdy za oknem pada deszcz i niebo zasnute jest pierzyną chmur. Od czasu do czasu zdarzają się dni, kiedy brak chęci do działania. Czasem nawet trudno wykrzesać w sobie wiarę w to, że nazajutrz będzie lepiej. Takie chwile dotykają każdego. Także Klementyna, główna bohaterka serii „Miasteczko” Magdaleny Kordel, bez wątpienia również miewałaby takie dni. Pełne zniechęcenia. Miałaby je, gdyby nie Dobrochna, jej córka. Rezolutna, mądra dziewczynka, która na każde pytanie ma trafną i nader dojrzałą odpowiedź. Dzięki temu potrafi rozbawić największego ponuraka. „ Serce w obłokach” to książka, która zaczyna tętnić życiem właśnie dzięki Dobrochnie, ponieważ to ona nakłania Klementynę do przygarnięcia... sroki. Od tego momentu życie dziewczyn i ich najbliższych nabiera tempa. Sroka zwiastuje gości. Tak twierdzi Stara Anna. Rzeczywiście, nie trzeba długo czekać na potwierdzenie jej słów. Drzwi mieszkania Klementyny pozostają niemal przez cał...

"Miłość z błękitnego nieba" Krystyna Mirek.

Zasadniczo nie czytuję książek po raz drugi. Zdarzyło mi się to kilka lat temu w przypadku Richarda Paula Evansa „Zimowe sny” i na tym koniec. Kiedy pojawiła się zapowiedź powieści Krystyny Mirek „Miłość z błękitnego nieba” wiedziałam, że z przyjemnością jeszcze raz zanurzę się w znaną już historię. Prezentowana powieść to wznowienie i rozszerzenie „Miłości z jasnego nieba”. Recenzja tej książki jest dostępna na blogu. Została dodana w roku 2016. Takim oto sposobem powrót do literackiej przeszłości po raz drugi stał się faktem. Dajmy się przenieść do dwóch znacznie od siebie oddalonych miast. Monachium oraz Kraków. Do tego ostatniego przylatuje Angelika. Rzeczą dla niej oczywistą jest fakt, że jej stopa ląduje na tej ziemi tylko w celach zawodowych. Pod absolutnie żadnym innym pozorem nie zdecydowałaby się zawitać do Krakowa. Zbyt wiele bolesnych wspomnień się z nim wiąże. Kobieta nie ma ochoty do nich wracać. Przyjechała do rodzinnego miasta, by podpisać kontrakt otwierając...