Przejdź do głównej zawartości

"Zielona gwiazdka" Krystyna Mirek

 

Na tegoroczne Targi Książki w Krakowie pojechałam z myślą, że zakupię między innymi tę książkę. Jeździliśmy między stoiskami i, wstyd się przyznać, zapomniałam o niej. Co się odwlecze to nie uciecze. Tytuł wpadł w moje dłonie. Bardzo się cieszę, że miałam szansę ją poznać.

Lidia chciałaby zostać na rodzinnym gospodarstwie w górskim miasteczku. Rodzice jednak wciąż przekonują córkę, że dyplom warto mieć. Kryje się w tym miejscu jakaś tajemnica... zresztą nie tylko tutaj. Kiedy do wioski przyjeżdża zapomniana już muzyczna gwiazda by dać koncert, nikomu nie przemknęło przez myśl, że może to mieć o wiele poważniejsze skutki niż zwyczajna zabawa w jeden wieczór. Jednego z członków zespołu, Markusa, szybko zaczyna ciągnąć w stronę Lidii. Nic dziwnego, stykają się tutaj dwa światy. Ona – z kochającą rodziną u boku, pięknym domem. On – wciąż w trasie, utrzymujący, że w takim położeniu jest mu wygodnie. Czy rzeczywiście będzie to podtrzymywał, gdy zobaczy jak można czuć się przy prawdziwym domowym ognisku? Gdy przekraczając próg do nozdrzy dopływa smakowity zapach samodzielnie pieczonego chleba?

Ta sytuacja bardzo niepokoi dziadka dziewczyny. Dlaczego? Czy mężczyzna rzeczywiście ma podobne wspomnienia i wie, że człowiek przyzwyczajony do takiego „wędrownego” stylu życia oznacza tylko kłopoty dla tego, który czeka wiernie w jednym miejscu na ziemi? O co tutaj chodzi?

Świąteczna nowość od mojej ukochanej pisarki jest jak zawsze pięknie napisana. Autorka tak kreuje życie bohaterów, że również czytelnik gładko w nią wchodzi i chłonie każdą cząstką siebie. Ta górska wioska, gospodarstwo niesamowicie działa na wyobraźnię. Jest sekret, nie jeden, którego ujawnienie zgotuje rewolucję. Jest sympatyczna atmosfera, jaką lubimy w książkach świątecznych najbardziej. Mnie ten tytuł przypadł do gustu i zachęcam, żebyście i Państwo dali mu szansę.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Konkurs! Konkurs! Konkurs!

Wraz z wydawnictwem Czwarta Strona mam przyjemność zorganizować dla Was konkurs, w którym do wygrania jest wyjątkowa powieść. "Garść pierników, szczypta miłości" Natalii Sońskiej to książka z fabułą obsadzoną w okresie zimowym, mikołajkowym, tuż przed Bożym Narodzeniem. Będzie pomocna w złapaniu oddechu podczas takich upałów, jakie panują za oknem!  Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie. Podaruj sobie szansę na przeczytanie  debiutanckiej powieści Natalii Sońskiej! Nie będziesz żałowała :) Jeśli masz wątpliwości czy jest to lektura dla Ciebie lub po prostu chciałabyś dowiedzieć się o niej trochę więcej, serdecznie zapraszam do przeczytania recenzji: Klik Zasady konkursu: 1. Organizatorem konkursu jest Książka Non Stop i wydawnictwo Czwarta Strona.  2. Konkurs trwa od 08.08 do 22.08.  3. Wygrywa jedna osoba.  4. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania.  5. Wyniki  zostaną podane kilka dni od zakończenia konkursu. 6. Wysyłka...

"Wiatr od morza. Sztorm" Magdalena Witkiewicz

  W dzisiejszym wpisie chciałabym przybliżyć Państwu powieść Pani Magdaleny Witkiewicz „Wiatr od morza. Sztorm”. Mnie już zawsze będzie się kojarzyła z Mazurami, ponieważ stamtąd przywiozłam egzemplarz, którego fabuła rozgrywa się, rzecz jasna, nad Bałtykiem w latach 80-tych. Anna żyje normalnie, jak każda młoda dziewczyna. Uczy się, ma znajomych, marzenia, zakochuje się. Ale to wszystko dzieje się w rzeczywistości, która odbiega od normy, takich spokojnych dni. Tło życia Anny to strajki, działalność opozycyjna, smutek, niepewność, strajki, stan wojenny, internowanie. Mamy również okazję zerkać do teraźniejszości bohaterki. Czy czas dorastania w takich a nie innych warunkach rzutują w jakiś znaczący sposób na dorosłą już kobietę? Moim zdaniem niniejsza książka autorki jest najsłabszą z tych, które miałam przyjemność przeczytać. Nie potrafiłam wgryźć się w fabułę. Wydawała mi się bardzo zagmatwana. Czułam się totalnie zagubiona. Podobał mi się obraz tamtych czasów namalowa...

"Szepty jesieni" Magdalena Kordel

  Trzecia, ostatnia, część serii Przystań Śpiących Wiatrów. Bardzo nastrojowa, małomiasteczkowa trylogia, której dwie pierwsze tomy przeczytałam ze sporym zaangażowaniem. „Szepty jesieni” już nie zdobyły, niestety, mojej sympatii. Na pewno za taką a nie inną ocenę odpowiada fakt, że zupełnie nie interesuje mnie ezoteryka, którą para się bohaterka. No cóż, każdy ma prawo do własnego zdania, prawda? To co zapamiętam z serii to na pewno relacje między bohaterami. Zdarzało mi się im chwilami zazdrościć. Na prawdę są ze sobą zżyci. Zwłaszcza rodzeństwo. Najmłodsza z sióstr Saganek, Julia, jak już wspomniałam wyżej, zajmuje się tarotem. Gdy dziewczyna dostaje się na warsztaty gdzie tematem przewodnim ma być właśnie ezoteryka, nie posiada się ze szczęścia. Niestety euforia szybko zostaje uciszona. Warsztaty nie dochodzą do takiego skutku, jak można byłoby sobie życzyć, ale Julka wraz z grupą poznanych tam ludzi, postanawia jakoś zagospodarować urlop. Takim właśnie sposobem ur...