Wolicie mówić czy słuchać? U mnie zależy to od dnia. Gdzieś przeczytałam, że dlatego Pan Bóg dał nam dwoje uszu a jedne usta, abyśmy bardziej skupili się na słuchaniu... przemawia to do mnie bardzo. Niestety prędko przychodzi mi o tym zapominać. Życie głównej bohaterki książki o niezwykle przyjemnym tytule „Powierniczka opowieści”, zdecydowanie potrafi słuchać. I chociaż Janice nie wyróżnia się niczym szczególnym, pracuje też jako sprzątaczka, ma w sobie to coś, co sprawia, że ludzie chętnie się przed nią otwierają. Kiedy na jej drodze staje kolejna klientka, dzieje się coś zupełnie innego. Wszystko wskazuje na to, że nadszedł czas kiedy to ktoś chce wysłuchać Janice... W pierwszym odruchu dziewczyna ucina temat, ale on wraca. Sympatyczna historia. Na początku trochę zagmatwana, nie mogłam się odnaleźć, ale później... Pozytywna. Miła. Ciepła. Podnosząca na duchu. Ale nie zapada na długo w pamięć. Przynajmniej w moim przypadku tak to wygląda. Polecam do przeczy...