Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Kraina Zeszłorocznych Choinek" Joanna Szarańska

  Proza Joanny Szarańskiej zawsze poprawia nastrój, wzbudza pozytywne emocje i uczucia a to przekłada się samoistnie na uśmiech na twarzy. Mam wrażenie, że takich książek nam trzeba. Po takie staram się ostatnio sięgać częściej. Ci, którzy znają zarówno pisarkę jak i jej pióro, dobrze wiedzą co dostaną przy okazji kolejnej jej powieści. Czy to historia rozgrywająca się latem czy też zimą – zawsze jest pełna ciepła i miłości. „ Kraina Zeszłorocznych Choinek” otwiera nową serię opowieści świątecznych. Po świetnej trylogii „Cztery płatki śniegu”, która przypadła mi mocno do serca, do tej podeszłam z niepewnością. Zastanawiałam się, czy to możliwe, żeby i ten cykl wywołał u mnie miły dreszcz. Po raz kolejny okazało się, że Szarańska wie jak zadowolić swoje czytelniczki. Co napisać, żeby stopniało serducho, a w oczach zakręciły się łzy. Józef od lat kolekcjonował ozdoby świąteczne. Są one naprawdę piękne i bliskie sercu starszego mężczyzny. Teraz postanawia otworzyć sklep o pob...

"Gorączka świątecznej nocy" Caroline Hulse

  Boże Narodzenie to czas, który jakaś część spędza w gronie rodzinnym i nie wyobraża sobie, żeby mogło się to zmienić. Jeśli święta to tylko w domu, przy choince z tradycyjnymi potrawami na stole. Jest też inna grupa. To ci, którzy nie zważają na to, gdzie spędzają Boże Narodzenie. Chętnie wyjeżdżają z przyjaciółmi bądź rodziną i godzinami szusują na stoku lub wygrzewają się na plaży. W przypadku niniejszej powieści sprawa wygląda następująco. Dwie pary, dziewczynka i jej wymyślony przyjaciel królik – taki skład wyrusza do kompleksu wypoczynkowego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że są to byli małżonkowie, którzy na ten wyjazd zabierają już swoich nowych partnerów i wspólne dziecko... Już samo to budzi mieszane uczucia. Czy w takim towarzystwie można spędzić spokojny czas bez jakichkolwiek zgrzytów? Wszystko wydaje się być w porządku, gdy spotykają się od czasu do czasu na chwilę. Sytuacja wygląda zgoła inaczej na wyjeździe. Tam ich wzajemna obecność zaczyna by...

"Odnajdę cię" Monika Michalik

„ Odnajdę cię” stanowi kontynuację powieści „Nie zapomnę o tobie”. Ta informacja może być dla części Państwa, jak podejrzewam, istotna. Nie polecam zmiany kolejności. Kiedy pani Monika Michalik zasiada przed pustą kartką, by zaraz zacząć zapełniać ją literkami, wiadomo już, że zrobi to dobrze. Zrobi to tak że czytelniczki uronią łzę a za moment ich twarz rozpromieni uśmiech. Czasami obie te emocje nałożą się na siebie, ale cóż takie jest życie. Emilią targa tęsknota za ukochanym Nikiasem. Związek na odległość nie jest łatwym kawałkiem chleba. Podczas budowania w ten sposób więzi, na zakochanych czyha wiele pułapek. Nie widzą się często czyli łatwo zapominać o wadach drugiej osoby. Może łatwiej też pominąć tematy, na które powinny odbyć się rozmowy... Mogę tylko domniemywać. Kiedy nadarza się okazja, by ponownie odwiedzić Grecję, Emilia staje na głowie, żeby wyjazd doszedł do skutku. Los, albo profesor (nie wiadomo kto bardziej) postanawia ponownie złączyć jej ścieżki z Mateuszem. ...

"Opowieść niewiernej" Magdalena Witkiewicz

  Czy 2022 będzie rokiem, w którym przeczytam wszystkie książki Pani Magdaleny Witkiewicz? Oto jest pytanie. Odpowiedź na nie poznamy dopiero w grudniu. Niemniej jednak początek jest dobry. W lutym połknęłam „Opowieść niewiernej”, od czegoś warto zacząć. Temat zdrady zawsze budzi w nas negatywne emocje. Zastanawiamy się jak można pójść w tę stronę, jak później spojrzeć sobie w oczy? Jak? Widać można. Nie każdy ma później nie dające spokoju wyrzuty sumienia. Nie każdy całym sobą żałuje tego błędu, który, właśnie, nie dla wszystkich będzie błędem. Ślub. Początek nowej życiowej drogi, na której jeszcze mocniej złączeni niż dotychczas, idziemy ku przyszłości. Spełnienie marzeń, albo krok, jaki w końcu należy podjąć, bo wypada, bo najwyższy czas. Różne są powody zawierania związku małżeńskiego. Ewa i Maciek tworzą udany duet i decydują się na ślub. Dla niej to pełnia szczęścia, dla niego kolejny życiowy krok. W ich przypadku przysięga jest kreską, za którą jest już inaczej niż d...

"Jedyny dzień w roku" Agnieszka Jeż

  Byłam sama w Empiku, lubię to „sama” podkreślać bo wcale nie jest, albo lepiej: nie było dotychczas takie oczywiste, i przeglądałam książki. To był grudzień więc byłam nastawiona na świąteczne. Sami wiecie, że wyszło ich pod koniec roku całe mnóstwo, a gdyby jeszcze dodać te z poprzednich lat... cóż, głowa rzeczywiście mogła rozboleć. Kosin, Kordel, Mirek, Sońska, Szarańska... o! Jeż! Świetna okładka, ta z zeszłego roku podobała mi się bardzo, biorę! - pomyślałam i niedługo później znalazłam się przy kasie. Kiedy w końcu nadszedł czas na „Jedyny dzień w roku” zatarłam ręce. To będzie dobre – stwierdziłam i się... rozczarowałam. Choć od lektury minęło już trochę czasu, nadal jestem rozczarowana tym, że się rozczarowałam. Jest dwudziesty czwarty grudnia. Wigilia Bożego Narodzenia. Wszyscy szykują się do tej wyjątkowej kolacji. Jeszcze biegają za ostatnimi prezentami. Jeszcze dokupują spożywcze produkty. Krzątanina, którą dobrze znamy. Dorota ma dwadzieścia osiem lat, kredyt na mi...

"Pod osłoną deszczu" Jojo Moyes

  Styczeń pod względem lektur rozpoczął się u mnie bardzo dobrze, choć niestety spokojnie. Mało przeczytanych tytułów, oj mało. Jednak znalazła się wśród nich książka, którą zdecydowanie chcę polecić. To najnowsza powieść dobrze już znanej w Polsce autorki, Jojo Moyes. Cieszę się, że pomimo początkowych zgrzytów nie odłożyłam jej na później. Myślę, iż po tej książce zapamiętam już na zawsze: Nigdy nie wątp w Jojo Moyes bo ona Cię nie zawiedzie. Wszystko ma swój początek dawno temu . Szykuje się podniosłe wydarzenie. Koronacja Elżbiety II na Królową Anglii. Bohaterowie skupiają się wokół radia, by choć w ten sposób w niej uczestniczyć. Wśród zebranych jest Joy, która zbyt ochoczo czerpie z wolnej ręki jaką akurat w tym czasie ma i ze smakiem sięga po kolejne drinki. Nie kończy się to dobrze. Rewolucje żołądkowe szybko dają o sobie znać, a ich świadkiem jest też pewien żołnierz. Gorzej być nie może, prawda? Okazuje się, że z pozoru nieznaczące spotkanie jest początkiem czegoś...

"Pierwsza miłość" Krystyna Mirek

  Cóż to za cudowna opowieść! Bierzcie w ciemno, nawet nie czytajcie tej recenzji do końca tylko biegnijcie do księgarni czy to internetowej czy stacjonarnej. Zakupu „Pierwszej miłości” nigdy nie będziecie żałować. Gwarantuję. Jaka jest pierwsza miłość? Czasem trwała, aż do grobowej deski, czasami ulotna niczym motyl, którego najsłabszy ruch jest w stanie poderwać do lotu. Ania miała nadzieję, że w jej i Jacka przypadku w grę będzie wchodziła tylko ta pierwsza opcja. W pewnym momencie jednak zaczynają się ze sobą mijać, w więź coraz częściej wplata się niezrozumienie. To trudny moment, z którego początkowo nie wiadomo jak wyjść. Na szczęście wraz z upływem czasu przychodzą pomysły na wyjście z kryzysu. Pomocą dla głównej bohaterki części „teraźniejszej” staje się główna bohaterka części „z przeszłości”. Wydaje się, że na Rozalii postawiono już przysłowiowy krzyżyk. Dziewczyna na zawsze pozostanie na łasce i nie łasce swojej bratowej. Na nic więcej nie może liczyć. Nie po ty...