Przejdź do głównej zawartości

"Dziewczyny chcą się zabawić" Izabela Szolc, Adrianna Michalewska.

Cztery dojrzewające dziewczyny, Paulina, Amelia, Izabela oraz Monika, zamieszkują Łódź. Pomimo, że wszystko je różni, każda ma unikalny styl, poglądy, sposób bycia, znajdują wspólny język. To w dużej mierze kłopoty, z jakimi przychodzi im się zmierzyć zbliżają je do siebie. Ale także chęć stanięcia na scenie. Ich relacja zacieśnia się do tego stopnia, iż w pewnym momencie orientują się, że są w stanie zrobić dla przyjaciółek wszystko. Niestety, życie nie zamierza je rozpieszczać. Dziewczyny wkraczają w dorosłość podczas upadku PRL-u, kiedy to na oczach wszystkich dokonują się mniejsze i większe zmiany. Nie zawsze są to zawsze zmiany na lepsze.

Rok 1944, Litzmannstadt.

Trwająca w getcie siedemnastoletnia Róża za wszelką cenę pragnie ocalić choćby kawałeczki normalności. Aby oderwać się od trudów, jakie na każdym kroku napotyka, zaczyna pisać listy do ukochanego Kazimierza. Tym sposobem ocala od zapomnienia uczucia. Jej marzeniem jest, by mężczyzna kiedyś odnalazł te skrawki papieru...

Dla wielu ta powieść okaże się sentymentalną podróżą w przeszłość. Można za jej pomocą raz jeszcze prześledzić życie, jakie kiedyś wiedli ludzie. Buty czeszki, gumy Turbo, zabawy na trzepaku aż po późną noc to tylko niektóre rzeczy, które przywołały autorki. Na pewno ma coś w sobie, jednakże przede mną nie chciało się to ujawnić. Męczyłam się przy lekturze.

Komentarze